Korwin-Mikke publikuje SMS od Kukiza. "Druga część naszego porozumienia o wspólnym starcie nadal obowiązuje"

Paweł Kukiz i Janusz Korwin-Mikke wdali się w spór po wczorajszej debacie prezydenckiej w TVP. Kukiz zapowiedział dziś, że wycofuje się ze współpracy z liderem partii KORWiN. Korwin-Mikke opublikował treść SMS od kontrkandydata, w którym ten krytykował działania sztabu partii KORWiN.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPodczas wczorajszej debaty prezydenckiej Korwin-Mikke krytykował sztandarowy postulat Kukiza, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW-y). To wywołało oburzenie Kukiza, który przytaczał już po debacie rozmowę między politykami, w której mieli zgadzać się co do kwestii wprowadzenia JOW-ów i zawarli porozumienie .

- Korwin-Mikke nie różni się niczym od partyjniaków z prawdziwego zdarzenia - powiedział Paweł Kukiz w "Kontrwywiadzie RMF FM". - Wycofuję się ze współpracy. Pan Janusz nie dotrzymuje umowy - dodał. Kilka godzin później Korwin-Mikke odpowiedział Kukizowi na Facebooku.

"Najlepsze dla Polski i Polaków to nasz wspólny start do Sejmu"

W swojej odpowiedzi Korwin-Mikke podkreśla, że szanuje Kukiza, "nie obraża się na drobne docinki" i liczy na wspólny start w wyborach parlamentarnych. "Uważam, że najlepsze dla Polski i Polaków to nasz wspólny start do Sejmu. Dla dobra Polski powinniśmy pójść razem" - napisał Korwin-Mikke.

Polityk nawiązywał też do porozumienia, które zawarli politycy. Zgodnie z nim ten kandydat, który miałby gorszy wynik w sondażach tuż przed wyborami, zrezygnowałby ze startu i przekazał swoje głosy drugiemu. Kukiz stwierdził, że Korwin-Mikke wycofał się z tego porozumienia. Z kolei lider partii KORWiN twierdzi, że było odwrotnie.

"Pan Paweł zerwał to porozumienie na początku kwietnia, wysyłając wiadomość SMS do mojego syna" - napisał Korwin-Mikke. Jak dodał, Kukiz zrobił to "z błahej przyczyny". Polityk stwierdził, podobnie jak we wczorajszej debacie, że "wprowadzenie JOW-ów może ostatecznie podzielić Polskę między PO i PIS".

"Wciąż chcę iść razem na jesień. Chyba że te barany i to przekreślą"

Kilka godzin po swoim oświadczeniu Korwin-Mikke opublikował na Facebooku treść SMS, który Paweł Kukiz miał wysłać do jego syna. "Jacek, ten żart Berkowicza o przekazaniu głosów zwalnia mnie z umowy o ich przekazaniu. A jego kolega Wipler niech pamięta, żeby za bardzo się nie rozpędził. Z Ojcem wciąż chce iść razem na jesień. Chyba, ze te barany i to przekreśla" - miał napisać Paweł Kukiz.

Chodzi o primaaprilisowy żart rzecznika sztabu Korwin-Mikkego Konrada Berkowicza. 1 kwietnia napisał on na swoim profilu na Facebooku, że Paweł Kukiz rezygnuje z kandydowania w wyborach i przekazuje swoje głosy Korwin-Mikkemu.

Korwin-Mikke podkreślał, że "nie miał zamiaru atakować Kukiza" i nadal zamierza wspólnie z nim startować w wyborach parlamentarnych. "Jest Pan artystą, artyści ulegają emocjom - więc ja to rozumiem i o nic się nie obrażam" - napisał Korwin-Mikke.

"Usiądźmy pojutrze na Śląsku - i ustalmy: jakiego wytrycha użyjemy, by włamać się do twierdzy POPiSowskiej - jeśli okaże się, że JOWy nie pasują do dziurki" - apelował lider partii KORWiN.

"Kukizowi brakuje doświadczenia politycznego"

Korwin-Mikke napisał, że kandydat nie powinien "pozwalać sobie na tak emocjonalne reakcje". "Paweł Kukiz jest porządnym, uczciwym, prostodusznym człowiekiem - tyle, że bez żadnego doświadczenia politycznego" - czytamy w oświadczeniu lidera partii KORWiN. "Dlatego jego reakcje przyjmuję ze zrozumieniem. To jest bardzo ciężka kampania" - dodał.

"Rozumiem, że jest Pan skrajnie wyczerpany nerwowo - ale przyszły Prezydent nie powinien tak reagować tylko dlatego, że jest po bezsennej nocy" - podsumował Korwin-Mikke. Polityk ponownie zwracał uwagę, że zbliżające się wybory w Wielkiej Brytanii pokażą, czy JOW-y są korzystne dla małych partii, jak utrzymuje Kukiz.

Niedługo później Kukiz zaapelował na swoim facebookowym profilu o zakończenie sporu. "Za 4 dni każdy z nas będzie mógł zdecydować czy zagłosuje za kontynuacją łupienia Polaków przez wodzów systemu partyjnego, czy za próbą oddania Polski obywatelom" - napisał.

Wybory prezydenckie 2015. Kukiz wycofuje się ze współpracy z Korwin-Mikkem. "Złamał ustalenia z restauracji Lotos"

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: