Kwestionariusz prezydencki Gazeta.pl. Odpowiedzi Magdaleny Ogórek

Już wkrótce wybory prezydenckie. Aby głosować w nich świadomie, warto wcześniej poznać poglądy kandydatów. Dlatego w ramach akcji Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl przesłaliśmy im jednobrzmiące kwestionariusze dotyczące ważnych dla Polski spraw. Oto odpowiedzi Magdaleny Ogórek.

10 maja Polacy będą wybierać prezydenta. Być może masz już swojego kandydata, być może wciąż się wahasz albo w ogóle nie zamierzasz iść na wybory. Tak czy inaczej, chcemy pomóc Ci w podjęciu wyborczej decyzji. Jakakolwiek by ona nie była, niech będzie świadoma. Dlatego wraz z MamPrawoWiedziec.pl rozpoczęliśmy akcję "Twój głos".

Wszystkim kandydatom na prezydenta, którym udało się zebrać 100 tys. podpisów i zarejestrować swoje kandydatury, przesłaliśmy jednobrzmiące kwestionariusze dotyczące ważnych dla Polski spraw. Przez ostatnie tygodnie prezentowaliśmy zestawienia ich poglądów; tu zamieszczamy pełne odpowiedzi udzielone przez Magdalenę Ogórek.

1. Kto jest dla Pani politycznym wzorem do naśladowania?

Wymieniłabym dwie osoby. Za działalność w zakresie równouprawnienia ekonomicznego i politycznego kobiet cenię Hillary Clinton, z kolei Tadeusz Mazowiecki to dla mnie przykład kogoś, kto pomimo ogromnych emocji społecznych i licznych konfliktów dzisiejszych zwaśnionych plemion najmniej dzielił polskie społeczeństwo.

2. Którego ze swoich politycznych oponentów darzy Pani największym szacunkiem? Dlaczego?

Bronisława Komorowskiego, ponieważ w ostatnich latach jako prezydent nie przeszkadzał specjalnie rządowi i nie udawał, że ma wpływ na bieżącą politykę. Ale jednocześnie bardzo źle oceniam działania Bronisława Komorowskiego w zakresie nadzoru nad tworzeniem w Polsce prawa. Niestety, w efekcie jest to po prostu złe prawo.

3. Czego dotyczyłaby pierwsza ustawa, którą przedłożyłaby Pani do rozpatrzenia Sejmowi po swoim wyborze na prezydenta?

Z uwagi na nierówności społeczne, bezrobocie oraz emigrację młodzieży, uważam, że w pierwszej kolejności należy naprawić prawo gospodarcze. W szczególności trzeba od nowa napisać prawo podatkowe. Jest ono najgorsze w Europie, niszczy gospodarkę i bardzo utrudnia normalne życie zwykłym ludziom. Często, z uwagi na niejasne i niespójne przepisy, obywatel staje się mimowolnym przestępcą.

4. Jaki jest Pani stosunek do refundacji przez państwo in vitro?

Posiadanie dzieci to dla wielu rodzin sens życia. Nie może być tak, że władza ma pieniądze na malowanie obywatelom chodników, a najważniejsze w ich życiu sprawy uzależnia od zamożności konkretnych osób. Dzieci to nie tylko radość rodziny, ale także podstawa dalszego istnienia państwa. Dlatego uważam, że państwo powinno refundować in vitro.

5. Czy Polska, wzorem Litwy, powinna przekazywać broń Ukrainie?

W mojej ocenie nie da się rozwiązać zbrojnie konfliktu na Ukrainie. Musimy postawić na dyplomację, dlatego przekazywanie broni uważam za błędne i zwiększające ryzyko wciągnięcia nas w otwarty konflikt militarny.

6. Czy Polska potrzebuje baz NATO na swoim terytorium?

Uważam, że skoro jesteśmy najbardziej wysuniętym na wschód państwem członkowskim NATO, brak baz na terenie naszego kraju jest kuriozalny. Nie mamy żadnej skutecznej obrony przeciwrakietowej i wystarczy sobie wyobrazić, że do władzy u nas dochodzi jakiś nieroztropny premier, a my jesteśmy bezbronni.

Obecność baz NATO przeniosłaby część decyzji i odpowiedzialności na głowy bardziej wyważonych dowódców w NATO, a nasi krewcy politycy stanowiliby mniejsze zagrożenie dla Polski.

7. Czy jest Pani za ustawą o rejestracji związków partnerskich?

Jeśli ludzie potrzebują społecznych zmian, to dlaczego jeden urzędnik, jakim jest Prezydent, miałby im to ograniczać? Ja nigdy nie zawetuję żadnej ustawy, która zwiększa swobody obywatelskie. Dlatego, jeżeli obywatele zechcą rejestracji związków partnerskich, to jestem na tak.

8. Czy jako prezydent, zgodnie z wolą Sejmu, ratyfikowałaby Pani konwencję antyprzemocową?

Oczywiście, że jestem za ratyfikacją, na sejmiku kobiet lewicy apelowałam o ratyfikację do pana Prezydenta. Cieszę się, że mój apel nie pozostał bez echa.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: