Kwestionariusz prezydencki Gazeta.pl. Odpowiedzi Bronisława Komorowskiego

Już wkrótce wybory prezydenckie. Aby głosować w nich świadomie, warto wcześniej poznać poglądy kandydatów. Dlatego w ramach akcji Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl przesłaliśmy im jednobrzmiące kwestionariusze dotyczące ważnych dla Polski spraw. Oto odpowiedzi Bronisława Komorowskiego.

10 maja Polacy będą wybierać prezydenta. Być może masz już swojego kandydata, być może wciąż się wahasz albo w ogóle nie zamierzasz iść na wybory. Tak czy inaczej, chcemy pomóc Ci w podjęciu wyborczej decyzji. Jakakolwiek by ona nie była, niech będzie świadoma. Dlatego wraz z MamPrawoWiedziec.pl rozpoczęliśmy akcję "Twój głos".

Wszystkim kandydatom na prezydenta, którym udało się zebrać 100 tys. podpisów i zarejestrować swoje kandydatury, przesłaliśmy jednobrzmiące kwestionariusze dotyczące ważnych dla Polski spraw. Przez ostatnie tygodnie prezentowaliśmy zestawienia ich poglądów; tu zamieszczamy pełne odpowiedzi udzielone przez Bronisława Komorowskiego.

1. Kto jest dla Pana/Pani politycznym wzorem do naśladowania?

Każdy z nas ma w życiu autorytety w różnych dziedzinach życia. Trudno jest mówić o jednym wzorze do naśladowania. W wielu wybitnych politykach odnajduję cechy, którymi kieruję się w życiu publicznym. Pozwolę sobie na wymienienie dwóch osób, każda z nich jest ważna z innego powodu. Pierwsza to marszałek Józef Piłsudski. Jest wzorem i autorytetem oddania Ojczyźnie. Różnie można oceniać całą biografię Marszałka, jednak jego patriotyzm i oddanie Polsce jest jednoznaczne. Potrafił zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Przede wszystkim wzorem jest dla mnie mój szef i przyjaciel - Premier Tadeusz Mazowiecki. To on, jest i na zawsze pozostanie, dla mnie głównym wzorem do naśladowania i największym autorytetem w życiu publicznym.

2. Którego ze swoich politycznych oponentów darzy Pan/Pani największym szacunkiem? Dlaczego?

Wszystkie moje konkurentki i konkurentów z założenia darzę szacunkiem. To absolutnie normalna rzecz, chociaż niestety wciąż nie jest główną zasadą w polskiej polityce. Chciałbym jednocześnie, żeby w polskim życiu publicznym powszechnie przestrzegano słów Premiera Tadeusza Mazowieckiego: "Można się różnić, można się spierać, ale nie wolno się nienawidzić".

3. Czego dotyczyłaby pierwsza ustawa, którą przedłożyłby/przedłożyłaby Pan/Pani do rozpatrzenia Sejmowi po swoim wyborze na prezydenta?

Myślę, że pierwsze będą te już teraz opracowywane, których nie zdążę złożyć do laski marszałkowskiej przed wyborami. Ale chciałbym, aby już na starcie nowej kadencji udało się zaznaczyć strategiczne znaczenie programu "Dobry start" skierowanego do ludzi młodych. Przewiduję m.in. ustawę wprowadzającą bon opiekuńczy jako formę współfinansowania różnych form opieki nad dziećmi do lat 3. Priorytetem będą też prace nad ustawą o zintegrowanym systemie bezpieczeństwa narodowego - co pozwoli lepiej zorganizować współpracę wojska i struktur cywilnych - w tym społecznych organizacji proobronnych oraz inicjatyw obywatelskich.

Warto przypomnieć, że do tej pory, w ciągu minionych pięciu lat zapewniłem stabilne finansowanie budowy tarczy antyrakietowej i modernizacji całej armii, doprowadziłem do przyjęcia nowego systemu ulg podatkowych z którego skorzysta milion rodzin oraz zaproponowałem ustawę, zgodnie z którą wątpliwości w sprawach podatkowych powinny być rozstrzygane na korzyść podatnika.

4. Jaki jest Pana/Pani stosunek do refundacji przez państwo in-vitro?

Konsekwentnie jestem za życiem. Uważam, że nie ma nic cenniejszego dla rodziny, niż posiadanie dzieci. Bycie rodzicem to wspaniała sprawa. Niepłodność jest wielkim życiowym dramatem. Państwo powinno wspierać posiadanie dzieci. To ważny element polityki rodzinnej. Ewentualne wątpliwości każdy powinien rozważać we własnym sumieniu.

5. Czy Polska, wzorem Litwy, powinna przekazywać broń Ukrainie?

Trwały pokój na Ukrainie niestety nie jest bliską perspektywą. Klucze do rozwiązania tego konfliktu nie leżą wyłącznie w sferze militarnej, lecz w dużym stopniu także w gospodarczej i politycznej. Jednocześnie należy zauważyć, że nie ma żadnego embarga na dostawy broni na Ukrainę. Dlatego ważne jest, aby wszystkie opcje w tej sprawie pozostały otwarte. Musimy równocześnie pamiętać, że przyszłość Ukrainy zależy jednak w największym stopniu od wprowadzania reform wewnętrznych, które cieszą się pełnym wsparciem Polski. Dotyczy to także polskiego zaangażowania w reformę i szkolenie ukraińskiej armii.

6. Czy Polska potrzebuje baz NATO na swoim terytorium?

Ważne jest to, że w obliczu kryzysu na wschodzie wzmocnienie obecności wojskowej Sojuszu w Polsce jest faktem. Dziwnie brzmią wyborcze zapowiedzi w tej sprawie, bo trudno zachowując logikę zapowiadać coś co już istnieje. Będziemy konsekwentnie dążyć do realizacji postanowień szczytu w Newport wzmacniających wschodnią flankę, w tym zwłaszcza dotyczących ciągłej obecności wojsk sojuszniczych. Powinna ona w coraz większym stopniu przyjmować charakter obecności stałej.

Ważne znaczenie ma także zorganizowanie tzw. "szpicy", w tym zapewnienie, że będzie mogła być ona użyta zawczasu w stosunku do nadchodzących zagrożeń. Zabiegamy także o wzmocnienie roli dowództwa korpusu w Szczecinie. Ponadto Sojusz jest już obecny w Polsce również w innym charakterze - przykładem może być Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO w Bydgoszczy. Jesteśmy pełnoprawnym członkiem NATO.

7. Czy jest Pan/Pani za ustawą o rejestracji związków partnerskich?

Wszystko zależy od ostatecznego kształtu takiej ustawy. W Sejmie pojawiło się w obecnej kadencji kilka różnych projektów ustaw dotyczących związków nieformalnych. Inicjatywa w tej sprawie jest w ręku parlamentarzystów. Jestem za szukaniem kompromisu, który będzie dobry dla wszystkich stron, ale w zgodzie z obowiązującą Konstytucją. Jestem zwolennikiem załatwienia autentycznych, trudnych spraw ludzi żyjących w związkach nieformalnych, dlatego od początku postuluję, by parlament dokonał zmian w konkretnych obowiązujących już ustawach, co nie budziłoby wątpliwości konstytucyjnych.

8. Czy jako prezydent, zgodnie z wolą Sejmu, ratyfikowałby Pan/Pani konwencję antyprzemocową?

Jako urzędujący prezydent RP podpisałem już ustawę o ratyfikacji konwencji antyprzemocowej. Podpisując ją podpisałem się również pod postulatem zwalczania i zapobiegania przemocy. Teraz oczekuję na przekazanie przez rząd do ratyfikacji samej Konwencji. Zgodnie z konstytucyjną rolą Prezydenta sprawdziłem zgodność Konwencji z ustawą zasadniczą. Na chwilę obecną nie widzę sprzeczności Konwencji z Konstytucją. Badany jest również ewentualny wpływ Konwencji na prawo polskie. Wątpliwości dotyczące języka i pojęć użytych w Konwencji nie mogą przesłonić jej głównego celu, jakim jest skuteczniejsze zwalczanie bolesnego i wstydliwego zjawiska przemocy w niektórych rodzinach.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: