Wybory prezydenckie 2015. Pierwszy wywiad na żywo z Ogórek. "Po 10 maja będę zmieniać prawo w Polsce"

- Ja po 10 maja będę zmieniać prawo w Polsce - oświadczyła w TVP Info Magdalena Ogórek, kandydatka na prezydenta, w swoim pierwszym telewizyjnym wywiadzie w kampanii. Jej wystąpienie jest już szeroko komentowane na Twitterze - głos zabrał m.in. szef BBN Stanisław Koziej.

Stroniąca do tej pory od mediów kandydatka na prezydenta wspierana przez SLD Magdalena Ogórek w końcu udzieliła wywiadu, na jaki wielu czekało ( wcześniej wywiad z nią zrobiło Radio Zachód , jednak nie puściło go na antenie "na żywo", ale następnego dnia). Stało się to w programie "Dziś wieczorem" w TVP Info . Z Ogórek rozmawiał Krzysztof Ziemiec.

"Taka jest moja strategia, inni kandydaci mają własne"

- Czy to, że nie pojawiała się pani w mediach, to był jakiś plan? - zadał pierwsze pytanie. - Dla mnie najważniejsi są wyborcy. To z nimi spotykam się na co dzień. To bardzo intensywne spotkania i bardzo serdeczne. Wyborcy chętnie dzielą się ze mną problemami, a mój wolnościowy program odpowiada ich potrzebom - odparła na to Ogórek.

- Tak szczerze, czyj to był pomysł, że pani nie pojawiała się w mediach? - zapytał Ziemiec. - Ja mam taką strategię, inni kandydaci mają swoje. Oni mają 16 autokarów, a ja mogę wszędzie dojechać PKS-em albo samochodem - powiedziała kandydatka na prezydenta. - PKS-ów już chyba nie ma?! - wtrącił Ziemiec. - Mówimy w cudzysłowie - odparła Ogórek.

"Moje postulaty są podejmowane"

Na kilka kolejnych pytań Ogórek odpowiadała w bardzo podobnym tonie. - Bardzo się cieszę, że codziennie będę mogła prezentować mój program wyborcom. To jest program wolnościowy. Chcę spełniać najważniejszy obowiązek prezydenta - stać na straży konstytucji - deklarowała.

Ziemiec zauważył, że "wiele osób mówi, że program Ogórek to tylko slogany trudne do realizacji". - Moje liczne postulaty są podejmowane przez pana prezydenta, który mówił, że w Polsce jest złe prawo i trzeba je poprawić. Szkoda, że dopiero w kampanii wyborczej - powiedziała Ogórek.

"Prawo podatkowe całkowicie do zmiany"

Dodała, że "zawsze mówiła, że całkowicie od nowa trzeba napisać prawo podatkowe". - To, co się dzieje, jest łamaniem konstytucji. Indywidualna interpretacja podatkowa jest tego najlepszym przykładem. Jeśli w danym miejscu w Polsce urzędnik zinterpretuje, że od danej transakcji nie ma VAT-u, całe rzesze się tam przerejestrowują, bo urzędnik sam sobie nie zaprzeczy - powiedziała kandydatka na prezydenta.

Oświadczyła, że "rząd korzysta z wielu jej pomysłów, takich jak choćby powołanie gwardii narodowej". Ogórek mówiła też o swoich planach walki z bezrobociem. - Kolejna fala emigracji zarobkowej jest przed nami. Państwo nie uczy młodych ryzykować. Na Zachodzie państwo zachęca, by zakładać własne biznesy, i usuwa młodym kłody spod nóg - podkreśliła Ogórek.

"Skupmy się na roli prezydenta"

- Nie szukajmy dodatkowych tematów. Skupmy się na tym, co najważniejsze - na roli prezydenta - tak Ogórek odpowiedziała na pytanie, czy zgadza się z postulatem reindustrializacji Polski.

- Polakom cały czas jest przedstawiany mylny obraz. Rola prezydenta powinna się skupić na staniu na straży prawa, a Polakom wmawia się, że wlicza się w nią obronność i sprawy zagraniczne. Prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, ale nie dowódcą. W czasie pokoju swoją władzę sprawuje za pośrednictwem ministra obrony. A polityką zagraniczną kieruje rząd - zauważyła kandydatka.

"Nie machajmy szabelką"

- Chciałabym zaapelować, by nie straszyć Polaków wojną. Bardzo się dziwiłam postulatom o wysyłaniu żołnierzy i broni na Ukrainę. Nie wyskakujmy z szabelką wobec państwa, które ma broń atomową - tak Ogórek odniosła się do kwestii konfliktu ukraińskiego.

Mówiła również o kwestii przyjęcia euro przez Polskę. - To jest nasz obowiązek wynikający z traktatu akcesyjnego, ale trzeba spełnić konwergencję prawną i nominalną, a obu nie spełniamy. Przyjęcie euro to temat wygenerowany na potrzeby kampanii - uważa Ogórek.

"Nie jestem członkiem SLD. Kandyduję na prezydenta"

- Czy jest pani za utrzymaniem religii w szkołach? - zapytał Ziemiec. - Nie mam w tej kwestii za wiele do powiedzenia, bo reguluje ją konkordat, co jest nie do zmiany. Jednak wielu hierarchów kościelnych, z którymi rozmawiałam, mówiło, że lepiej było, kiedy religia odbywała się w salkach - oświadczyła kandydatka na prezydenta.

- Pani ma w sondażach 4-5 proc. Taki wynik może być odebrany jako porażka. Czy nie będzie pani przykro, gdy będzie pani miała na sumieniu SLD? - spytał Ziemiec. - Startuję w wyborach prezydenckich. Nie jestem członkiem SLD i byłoby nietaktem, gdybym się do tego odnosiła - odparła Ogórek.

- Na kogo pani zagłosuje w II turze wyborów prezydenckich? - takie pytanie padło na zakończenie rozmowy. - Ja po 10 maja będę zmieniać prawo w Polsce - odpowiedziała z pewnością siebie Ogórek.

Komentarze po wywiadzie

Pierwszy w historii wywiad Ogórek od razu stał się przedmiotem zainteresowania na Twitterze. Paulina Kozłowska z 300polityka.pl zwróciła uwagę na strój kandydatki na prezydenta:

Kozłowska uważa też, że odpowiedzi Ogórek były wcześniej przygotowane:

Zdziwiony niektórymi słowami Ogórek jest Stanisław Koziej, szef BBN:

Na powtarzanie podobnych odpowiedzi na początku wywiadu zwrócił z kolei uwagę publicysta Michał Szułdrzyński:

Karierę polityczną za oceanem wróży zaś Ogórek Krzysztof Skórzyński z "Faktów" TVN:

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: