Sikorski: Kaczyński utwierdził inne ugrupowania w strachu przed PiS-em [U LISA]

- To, czy Kaczyński wierzy, że wybory zostały sfałszowane, wie tylko on sam - mówił w programie ?Tomasz Lis na żywo? w TVP2 Radosław Sikorski. Marszałek Sejmu tłumaczył też, Polacy nie są gotowi oddać władzy prawicy tak długo, jak przewodniczy jej ktoś tak radykalny. - W naszym systemie wygrywanie wyborów to jedno; liczy się też zdolność budowania koalicji - zaznaczył.

- Gdy pada hasło, że "wybory zostały sfałszowane", jest to wyraz paranoi czy absolutnego cynizmu Jarosława Kaczyńskiego? - chciał wiedzieć Tomasz Lis. - Stawia mnie pan w trudnej sytuacji, bo jestem marszałkiem wszystkich posłów - także tych, którzy na mnie nie głosowali i z których zdaniem się nie zgadzam. Proszę o zwolnienie mnie z odpowiedzi - tłumaczył wymijająco Sikorski.

- To, czy Kaczyński wierzy, że wybory zostały sfałszowane, wie tylko on sam - podkreślił dopytywany przez prowadzącego marszałek. - Ale jeśli pyta mnie pan o to jako wiceprzewodniczącego partii rządzącej, to uważam, że prezes rzeczywiście zmarnował szansę na zbudowanie solidnych podstaw do kolejnego ruchu. Procentowo PiS wygrał w pierwszej turze, ale polityka to sztuka zdobywania władzy dla dobra obywateli. A w tym sensie ta partia przegrała - mówił b. minister spraw zagranicznych.

Sikorski zaznaczył jednak, że mimo wygranych wyborów samorządowych PiS nie przejmie władzy. - Te wybory pokazały duży potencjał elektoratu prawicowego. Widać jednak, że Polacy nie są gotowi oddać władzy prawicy tak długo, jak przewodniczy jej ktoś tak radykalny - zaznaczył. - W naszym systemie wygrywanie wyborów to jedno; liczy się też zdolność budowania koalicji. Wydaje mi się, że tymi nieumiarkowanymi komentarzami do wyborów samorządowych Kaczyński utrudnił sobie zadanie: utwierdził strach wśród innych ugrupowań przed swoją własną formacją - dodał marszałek Sejmu.

"Donald Tusk jest bardzo zdolnym politykiem. Gdy ustanowi swój autorytet..."

Sikorski w programie Tomasza Lisa mówił też o Donaldzie Tusku, który objął dziś funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej. Na tym stanowisku zastąpił Hermana Van Rompuya.

- Donald Tusk jest bardzo zdolnym politykiem. Gdy ustanowi swój autorytet, gdy kilka razy pokaże, że jego zdolności mediacyjne przynoszą skutek i sukces, to to jest stanowisko, które można jeszcze bardziej umocnić - mówił Sikorski.

- Trzeba dokończyć wspólny rynek, doprowadzić do umowy transatlantyckiej o wolnym handlu, przezwyciężyć kryzys w strefie euro i dwa sąsiedztwa: południowe i wschodnie - wyliczał zadania Tuska marszałek Sejmu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: