Przemówienie Donalda Tuska: "Miłość jest ważniejsza od władzy"

Donald Tusk gorąco podziękował wyborcom - wszystkim, nie tylko swoim. Jak mówił, kolejne 4 lata to "dla PO czas jeszcze większej pracy". Podziękował żonie i zebranym na sali. Stwierdził też, że nie zmienił swoich poglądów sprzed czterech lat, że miłość jest ważniejsza od władzy.

Wybory 2011: Wielka euforia w sztabie Platformy Obywatelskiej!

- Pamiętacie ten moment 4 lata temu, kiedy z taką wielką radością i entuzjazmem przyjęliśmy informacje o wyniku wyborów w tam czasie. Głęboko wierzę, że nasze zwycięstwo ma sens - mówił Tusk.

- Chciałbym podziękować wszystkim Polakom za to, że 4 lata później w tym największym akcie demokracji jakim są wybory powszechne, znowu potwierdzili to, że tamte chwile miały sens i całe te 4 lata miały sens - dla Polski, dla wszystkich Polaków i dla nas, dla nas wszystkich miały sens - mówił Donald Tusk w przemówieniu tuż po godz. 21.

WYBORY 2011. Tusk całując: Chciałem podziękować Gosi!

"Dziękuję wszystkim wyborcom"

- Chciałbym podziękować przede wszystkim wyborcom. Tym, którzy głosowali na nas, jak i wszystkim pozostałym, bo razem, solidarnie będziemy dźwigać odpowiedzialność za nas i naszą ojczyznę. Będziemy pracować dla wszystkich niezależnie od tego za kim głosowaliście - mówił premier.

-Pamiętając o wszystkich, chciałbym gorąco podziękować Gosi. Wytrzymała 4 lata niełatwe, a w zasadzie 35 lat niełatwych, ze mną. Te 4 ostatnie należały do szczególnie trudnych - zwrócił się premier do żony.

- Chciałbym podziękować Jackowi Protasiewiczowi, który wziął na siebie odpowiedzialność za przygotowanie kampanii, prace całego sztabu - powiedział. - Te oklaski szczególnie mu się należą, bo podjął się tego zadania w szczególnie trudnym momencie swojego życia i potrafił stanąć na wysokości zadania. Dobra robota Jacku - dodał Donald Tusk, słysząc oklaski, które rozległy się na sali.

PO to Polka optymistyczna i wierząca w swoje siły

- Chcę podziękować tym, którzy są tutaj z nami. Nie dlatego, że są tu z nami dzisiaj, ale dlatego, że przez najtrudniejsze tygodnie, ostatnie cztery lata, ale i te cztery tygodnie kiedy nie wszyscy uwierzyli w to, że sukces Platformy, Polski optymistycznej, wierzącej w swoje siły. Polski, która chce iść do przodu wbrew przeciwnościom, a wiemy dobrze, ze nie wszyscy w to wierzyli, którzy pokazali Polakom w swoich dziedzinach życia - sztuce, literaturze, filmie, w polityce, we wszystkim za co się zabierali pokazali, że potrafią zrobić wielkie rzeczy. Wielką rzeczą była wasza pomoc - zwrócił się do zebranych na sali premier. - Wielką i dla mnie, i dla PO, bo ona w moim przekonaniu oznacza pomoc dla Polski. Dzięki, jesteście kochani. Ja tej pomocy nigdy nie zapomnę - skończył

"Miłość jest ważniejsza od władzy"

- Nie jestem człowiekiem przesądnym, ale wierzę, że dobre słowa raz powtórzone, jeśli przyniosły efekt, mogą przynieść efekt na kolejne cztery lata - mówił Donald Tusk. - Wierzcie mi, nie zmieniłem tego najważniejszego poglądu na świat, że miłość jest ważniejsza od władzy -stwierdził.

- Będę dalej w to wierzył ale wiem, że te następne cztery lata to jeszcze większe wyzwanie, bo te cztery lata będziemy musieli przepracować dwa razy mocniej, dwa razy szybciej - stwierdził. - Dlatego, że Polacy mają prawo do coraz wyższej jakości życia i coraz wyższej jakości polityki - mówił.

"Gdybym nie był przekonany, że jesteśmy w stanie robić rzeczy dobre i wielkie, to nie zawracałbym głowy"

- Chcę powiedzieć, że gdybym nie był o tym przekonany, że jesteśmy w stanie zrobić rzeczy dobre i wielkie dla Polski to nie zawracałbym Polakom głowy naszą kampanią, ale wierzę, że te następne cztery lata będą lepsze, będą szybsze, będą takie o jakich marzyliśmy od kiedy PO powstała - mówił.

- Jutro przyjdzie czas pierwszych rozmów, ale czekamy jeszcze na oficjalne wyniki. Ja chcę powiedzieć, że to, co dziś zobaczyliśmy jest szczególnie imponujące. Zależnie od tego co czujecie dziś w sercach podziękujcie Polsce i Polakom, podziękujcie Panu Bogu, podziękujcie sobie samym, że wytrzymaliście. Zrobiliśmy wielką rzecz, żeby dla Polski zrobić jeszcze wiele dobrego. Dzięki - skończył premier.

Więcej o: