Interwencja: uratowano pięć głodzonych psów. "Służyły tylko do reprodukcji"

- Uratowaliśmy pięć psów z gospodarstwa pod Rawą Mazowiecką. Zwierzęta były zagłodzone. Właściciel wykorzystywał je tylko do reprodukcji szczeniąt - mówi w rozmowie z Alertem24 Jarosław Miszczak z Fundacji Niechciane i Zapomniane. - Kiedy dotyka się ich brzucha można wyczuć kręgosłup - dodaje. Psy przebywają obecnie pod opieką weterynarza w Łodzi.

- Dostaliśmy zgłoszenie, a kiedy zobaczyliśmy psy postanowiliśmy działać od razu - opisuje, jak doszło do interwencji Miszczak. - Na miejscu była żona właściciela. Zgodziła się nam pokazać zwierzęta. Kiedy je zobaczyliśmy, bez namysłu wezwaliśmy policję - dodaje.

- Zwierzęta były zamknięte w boksach, z których nie były wypuszczane i karmione raz na kilka dni otrębami zalewanymi wodą. Znaleźliśmy tam łącznie siedem psów, w tym dwa podwórkowe. Pozostałych pięć służyło właścicielowi tylko do ich reprodukcji - opisuje sytuację aktywista, który był na miejscu zdarzenia.

Psy do weterynarza, właściciel do prokuratora

- W związku z sytuacją, fundacja postanowiła zabrać psy właścicielowi ponieważ dalszy ich pobyt w tym miejscu zagrażał ich życiu. Na miejsce został wezwana policja, która sporządziła dokumentację - opisuje sytuację Miszczak, który zapewnia, że sprawa trafi do prokuratury.

Według przedstawicieli fundacji, zwierzęta zostały przewiezione do kliniki weterynaryjnej w Łodzi, gdzie zostały dokładnie przebadane. Po pierwszym ważeniu okazało się, że psy ważą od 8 do 12 kilogramów, a powinny do 35.

Wiesz więcej? Poinformuj Alert24