Warszawa: akcja pirotechników. Al. Jerozolimskie wyłączone z ruchu przez... roślinki

Policja do ok.13.30 zamknęła ruch w okolicach hotelu Marriott w Warszawie. Pirotechnicy sprawdzali pozostawioną w restauracji nieopodal hotelu walizkę. Zamknięto fragment Al. Jerozolimskich i Emilii Plater. Organizowane były objazdy od strony pl. Zawiszy. Wstrzymano także ruch tramwajów. Jak się okazało, w walizce nie było bomby, a... rośliny.

- Pod Mariottem w Warszawie pełno jest straży pożarnej, karetek i policji. Nie wiem, co się dzieje, ale ulica Emilii Plater jest zamknięta - napisał na Alert24 czytelnik "NEO"

- Pirotechnicy sprawdzają informację o prawdopodobnym ładunku wybuchowym w jednej z restauracji w okolicach hotelu Marriott - doniosło biuro prasowe warszawskiej policji. Jak informowała policja, w lokalu pozostawiono walizkę. Chodziło o restaurację w samym hotelu, lub podziemiach pod nim.

Według informacji naszego czytelnika ewakuowano parter hotelu. -Wyproszono ludzi ze sklepów, banków itp. Część biurowa i sam hotel nie są ewakuowane - informuje czytelnik Alert24

Policja zamknęła fragment Alei Jerozolimskich między ul. Emilii Plater, a Chałubińskiego. Zablokowany był także wjazd w ul. Nowogrodzką od strony ul. Chałubińskiego i Emilii Plater. Wstrzymany został też ruch tramwajowy.

By nie powiększać korka w centrum, policjanci nie wpuszczali też kierowców jadących z placu Zawiszy w kierunku dworca Centralnego. Tam dla kierowców przygotowano objazdy.

Jak się okazało, w walizce nie było ładunku. W środku znajdowały się roślinki. Po zabezpieczeniu walizki, po godz. 13 przewrócono normalny ruch tramwajowy. Policja otworzyła także Al. Jerozolimskie i ul. Nowogrodzką.

Masz zdjęcia? Wyślij je na Alert24

Więcej o: