Atomowa panika po Fukushimie. Bez powodów

W Polsce SMSy ostrzegają przed wychodzeniem z domu, w internecie pojawiają się filmy grożące nadchodzącą radioaktywną chmurą - tymczasem jak donoszą m.in. IMiGW i międzynarodowe agencje, ilości promieniowania mogące dotrzeć z Japonii są śladowe i nie są w żaden sposób groźne dla zdrowia.

- Przesyłam Wam SMSa, którego właśnie dostałem - poinformował nas wczoraj wieczorem czytelnik Alert24. W wiadomości czytamy "Za około 16 godzin przyjdzie do Polski fala radioaktywna z Japonii. Zalecane jest jutro nie wychodzenie z domu lub znaczne ograniczenie. Poza tym środek KELP - 4 dawki rano i wieczorem. Zrób z tym co zechcesz". - To oczywista bzdura - informuje czytelnik.

Tymczasem dostajemy inne informacje od czytelników, obawiających się promieniowania. - Według francuskich prognoz 23-go marca może być w Polsce nieco ch***wo, a Wy jak zwykle milczycie - pisze "sushi" podając link do umieszczonej na serwisie YouTube prognozy rozprzestrzeniania się chmury z elektrowni Fukushima. Prognoza podaje także dane odnośnie ilości promieniowania - to jeden bekerel na ok. 10 tys metrów sześciennych powietrza. Aktywność naturalnego izotopu potasu w ciele ludzkim wynosi średnio około 4 kilobekereli - naturalnie wytwarzamy tysiące razy więcej promieniowania. Dawki, które mogą dotrzeć do Polski są absolutnie minimalne.

- Aktualne wartości pomiarów radioaktywności zmierzone na stacjach IMGW mieszczą się w ramach poziomu dotychczas mierzonego tła - informuje Agnieszka Szczerbińska z Biura Prasowego IMiGW. Pomiary radioaktywności są prowadzone przez IMiGW ciągle, na zlecenie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Podobne dane podaje monitor radioaktywności Instytutu Fizyki UMCS. Poziom promieniowania znajduje się poniżej normalnej, codziennej średniej.

Promieniowanie w Europie będzie zupełnie niegroźne

- Być może bardzo precyzyjna aparatura wykryje w przyszłym tygodniu kilka atomów w Szwecji, ale nie będzie żadnego efektu na środowisko czy ludzi - mówił w piątek Klas Idehaag, inspektor reaktorów w szwedzkim urzędzie ds. bezpieczeństwa atomowego.

- Więcej promieniowania w Europie wytwarzają zatopione w czasie II wojny światowej niemieckie okręty - powiedział Ole Reistad z norweskiego urzędu ds. ochrony przed promieniowaniem. - Fukushima nie powinna mieć konsekwencji dla zdrowia mieszkańców jakichkolwiek krajów poza Japonią - dodał.

Więcej o: