1/6 przychodów gminy to mandaty z fotoradarów - Biały Bór w Zachodniopomorskiem

Gmina Biały Bór (woj. zachodniopomorskie) staje się znana w całej Polsce z powodu... natrętnych fotoradarów. Na rok 2010, gmina zaplanowała w budżecie 5 milionów złotych przychodu z tego tytułu. Cały jej budżet to 30 milionów.

- Na drodze krajowej, postawiono ograniczenie do 40km i radar ustawiono tak ze przy prędkości 51km wystawiają mandat - pisze na Alert24 czytelnik, podpisujący się "58 kilometrów na drodze krajowej".

Jak się okazuje, gmina jest wśród kierowców sławna. - Z Białego Boru dostałem do firmy w ciągu ostatnich dwóch tygodni 5 fotek - pisze jeden z internautów na Internetowym Forum Kierowców. "Jedziesz na wakacje nad polskie morze? To uważaj na miejscowość Biały Bór, która może znaleźć się na trasie Twojego przejazdu", czytamy w " Internetowym Dzienniku Motoryzacji Francuskiej ". Gmina Biały Bór znalazła się także z tego powodu na ustach parlamentarzystów - według Wiesława Szczepańskiego z klubu lewicy, planowane przez gminę przychody z fotoradarów to 7 milionów złotych .

jest to także gmina, w której na fotoradar został złapany Jarosław Kaczyński (a także m.in. Adam Małysz czy Jerzy Kryszak).

- Nie jesteśmy rekordzistami, są lepsi - mówi Waldemar Lada, komendant straży miejskiej. Według komendanta informacje od czytelnika nie są prawdziwe, ale radary w mieście są rzeczywiście czułe. - Nasze przenośne fotoradary mają tolerancję 16 kilometrów na godzinę, a stacjonarny, 21 kilometrów na godzinę - wyjaśnia. Czyli wystawiają mandat przy prędkości 56 km.

Jak tłumaczy komendant, "sława" gminy podniosła jednak poziom bezpieczeństwa na drogach. - Od 2004 roku, kiedy postawiliśmy fotoradary, nie mieliśmy śmiertelnego wypadku w gminie. Wcześniej były 3 rocznie - mówi Lada.

Nie udało się nam ustalić, jakie w tym roku gmina osiągnęła już z fotoradarów. Skarbnik urzędu gminy odesłała nas do rzecznik prasowej, ta cały dzień była niedostępna. - Wpływy z mandatów to dla nas bardzo duży zastrzyk finansowy i nie chcemy z niego absolutnie rezygnować - mówił w lipcu Tadeusz Markiewicz, przewodniczący Rady Miasta i Gminy Biały Bór, "Gazecie Koszalińskiej" - Te pieniądze na szczęście nie są przejadane, a inwestowane np. w drogi, czy ocieplanie szkół - dodawał.