Antyrasistowskie stowarzyszenie chce aresztowania Davida Irvinga

Stowarzyszenie "Otwarta Polska", walczące z antysemityzmem i rasizmem zachęca do wysyłania do IPNu wniosku o ściganie Davida Irvinga, kontrowersyjnego historyka podważającego istnienie holocaustu. Według stowarzyszenia "istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, iż pan Irving popełnił przestępstwo tzw. kłamstwa oświęcimskiego na terytorium RP".

David Irving, brytyjski historyk, skazany w Austrii za negację holocaustu, ma przyjechać w przyszłym tygodniu do obozu zagłady w Treblince. 21 września ma oprowadzać po nim wycieczkę. Jak pisała "Gazeta Wyborcza" jego wizycie ma przyglądać się IPN i ABW.

Według stowarzyszenia "Otwarta Rzeczpospolita", antyrasistowskiego i zajmującego się problematyką antysemityzmu stowarzyszenia, wśród którego członków znajduje się między innymi Władysław Bartoszewski i Krystyna Zachwatowicz-Wajda, w opublikowanej w 2009r. książce "Wojna Hitlera" Irving popełnił przestępstwo negowania zbrodni oświęcimskiej, a także istnieje prawdopodobieństwo, że popełni je w czasie wizyty po raz kolejny.

- Żeby ścigać przestępstwo z urzędu, musi do niego dojść - mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik prasowy IPN. - Słyszałem, że różne stowarzyszenia wysyłają do nas listy w tej sprawie, i na pewno będziemy monitorować wizytę. Prokuratorzy zareagują, jeśli będzie działo się coś nieodpowiedniego - wyjaśnia rzecznik. Jak mówi, nie słyszał, by prokuratorzy IPN zajmowali się książką Irvinga.