Wrocław: Samochód pod tramwajem. Był pusty. Stoczył się na tory?

Koło 14 na ulicy Kazimierza Wielkiego we Wrocławiu doszło do zderzenia samochodu osobowego z tramwajem. Wypadek wyglądał groźnie, ale nikt nie doznał obrażeń. Samochód był pusty.

W stojącego na torach opla uderzył tramwaj linii 10. Samochód był pusty. - Sądziłem, że auto zostało skradzione - pisze na Alert24 Krzysiek, który poinformował o zdarzeniu policję. Alertowicz zatrzymał tramwaj, który stał na przystanku, jednak auto zostało uderzone przez tramwaj jadący z przeciwnej strony.

- Tuż po przybyciu na miejsce policji, na miejscu pojawił się właściciel. Mówił, że jego auto zostało skradzione - pisze Krzysiek. Policja nie uwierzyła jednak jego zeznaniom.

- Auto było zamknięte. Nie miało śladów włamania, najprawdopodobniej po prostu stoczyło się na tory - mówi rzecznik komendy wojewódzkiej policji.

Alert24 jest dla ludzi. Pisz o tym, co dla Ciebie ważne