Alarm bombowy na Okęciu - lotnisko sparaliżowane. Ogromne korki

W związku z alarmem bombowym policja ewakuowała znajdujący się tuż przy lotnisku hotel Marriott Courtyard i Terminal I warszawskiego lotniska. Utrudniony był także dojazd i parkowanie w okolicy. Tworzyły się korki, bo policja odsyłała niepoinformowanych o ewakuacji kierowców spod samego lotniska. O godz. 15 zakończyła się akcja policji i przywrócono działanie lotniska. Bomby nie znaleziono.

- Akcja ewakuacji hotelu i hali przylotów i odlotów jest związana z alarmem bombowym w hotelu - mówił Maciej Karczyński z komendy Stołecznej Policji. Na miejscu byli saperzy, jednostki policji i straży pożarnej.

- Na warszawskim lotnisku Okęcie zarządzono ewakuację. Nie wiadomo dlaczego, nikt o niczym nie informuje. Panuje tam ogromny chaos - pisała Olga, przebywająca na lotnisku.

Jak mówi Kamil Wnuk, rzecznik lotniska, ewakuowano hale przylotów i odlotów. Utrudnione było także parkowanie w okolicach portu lotniczego. - Nie ma dostępu do obu terminali. Zablokowane są też drogi wyjazdowe i wjazdowe - informował Kamil Wnuk.

Przed lotniskiem utworzył się ogromny korek, policja za to odsyłała kierowców dopiero spod lotniska - Pierwszą informację o ewakuacji otrzymałem przed rondem przy samym lotnisku po odstaniu w korku 40 minut - pisał Alertowicz Paweł

O godzinie 15 akcja policji została zakończona. Bomby nie znaleziono. Działanie lotniska i dróg dojazdowych zostało przywrócone.

Wiesz więcej? Poinformuj Alert24