Sztum: Czternastolatka utonęła na niestrzeżonej plaży

14-letnia dziewczynka utonęła dziś około południa w jeziorze Białe na dzikiej plaży w Sztumskim Polu w gminie Sztum (woj. pomorskie). Mimo, że nad jeziorem było mnóstwo ludzi tylko jeden mężczyzna rzucił się na pomoc.

Około godziny 12.30 sztumska straż pożarna odebrała zgłoszenie o utonięciu osoby na zamkniętym dla kąpiących się jeziorze Białym w Sztumskim Polu.

Dwie nastoletnie dziewczynki bez opieki dorosłych pojechały nad jezioro. W pewnym momencie obie zaczęły się topić. Jak donosi Piotr, który wysłał wiadomość na Alert24 pływający nieopodal mężczyzna złapał jedną z nich i wyciągnął na brzeg. - Wzywał pomocy, ale nikt z kąpiących się nie pomógł mu - mówi Piotr. Jak mówi, mężczyzna ruszył ratować drugą nastolatkę, ale wyśliznęła mu się z rąk.

Według innej Alertowiczki po tym jak mężczyzna zaczął wołać pomocy, na pomoc ruszyły także dwie inne młode dziewczyny, ale nie udało im się odnaleźć 14-latki. Kiedy pojawiła się policja, wyprosiła całą trójkę ratowników o wyjście z wody.

Dziewczyna utonęła. Jak mówi dyżurny sztumskiej straży pożarnej, była to mieszkanka Parpar w gminie Sztum.

- Ludzie już się tam kąpią. Dla mnie to szok - mówi Piotr. Dodaje, że w czasie akcji policja przepędzała z wody kąpiących się na dzikiej plaży ludzi. Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności w czasie wypoczynku nad wodą.