Śledztwo blogera: Kratka Komorowskiego rzeczywiście była większa!

Kratka przy nazwisku Bronisława Komorowskiego rzeczywiście była większa - ustalili internauci. O różnicy w wielkości kratek na kartach wyborczych zaalarmowała po drugiej turze wyborów Małgorzata Stryjska z PiS. PKW wciąż jednak mówi, że nie zauważono żadnej różnicy. Do komisji nie wpłynęło żadne zażalenie.

Tuż po drugiej turze wyborów prezydenckich Małgorzata Stryjska, p.o. prezesa PiS w Poznaniu powiedziała na konferencji prasowej, że kratka przy nazwisku Bronisława Komorowskiego była większa. W związku z tym jej ciotka podobno "pomyłkowo" zagłosowała na Bronisława Komorowskiego.

Do śledztwa przystąpili internauci. Bloger "sem" porównuje zdjęcia kart z drugiej tury sfotografowanych przez wyborców. Na zdjęciach są także pomiary szerokości obu kratek.

Szerokość kratek sprawdzona przez internautów fot. sem.jogger.pl

Na blogu znajduje się także link do opublikowanego na stronie Grodków 24 wzoru karty do głosowania w drugiej turze wyborów, którego twórcą jest PKW. Różnica w wielkości kratek jest widoczna.

- Nic o żadnych różnicach w wielkości nie wiem. Nie powinno się o tym w ogóle po wyborach dyskutować - powiedział w piątek nie kryjąc rozbawienia wiceprezes PiS Adam Lipiński w wypowiedzi dla Głosu Wielkopolskiego .

- Różnica niewielka, ale jest! Żadna wielka afera z tego nie będzie... Jednak wypadałoby PKW przyznać się do błędu - pisze internauta.

- Nie mam takiej karty, więc nie mogę tego potwierdzić, ale nie zauważyliśmy żadnej różnicy. Były przygotowane na podstawie uchwały - mówi Beata Tokaj z PKW. Do dziś nie wpłynęło do komisji żadne zażalenie na wielkość kratek na kartach do głosowania.

Więcej o: