Bestialsko traktowane konie odebrane właścicielowi

Wczoraj łódzcy obrońcy zwierząt zabrali cztery konie z gospodarstwa w Konstantynowie Łódzkim. Zwierzęta były zaniedbane, niemyte, a w pomieszczeniach, w których przebywały, nie były zbierane odchody. Zwierzęta mają problemy z chodzeniem. Jedna z klaczy jest w złym stanie. Nie wiadomo, czy wróci do zdrowia.

Wczoraj przedstawiciele łódzkiej Fundacji Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt oraz Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki odebrali 4 konie z gospodarstwa położonego na obrzeżach Konstantynowa Łódzkiego.

Odebrane konie - pisze Jarosław Miszczak, przedstawiciel fundacji - przebywały w warunkach rażącego niechlujstwa i zaniedbania, zagrażającego ich zdrowiu i życiu. Konie nie były poddawane podstawowym zabiegom, jak korekcja kopyt, odrobaczanie, leczenie nabytych urazów czy czyszczenie. W pomieszczeniach, w których przebywały znajdowała się gruba warstwa odchodów, w które zapadały się kopyta.

- Dwa konie mają poważne problemy z chodzeniem. Będą wymagały długotrwałego leczenia i rehabilitacji. Młoda klacz, z powodu zbyt wczesnego zajeżdżania, również ma problemy z chodzeniem. Nie wiadomo, czy uda jej się wrócić do pełnego zdrowia - dodaje obrońca zwierząt.

Pracownicy fundacji i pogotowia dla zwierząt od kilku miesięcy starali się pomóc właścicielowi koni. Zobowiązywali go do poprawy warunków bytowania zwierząt, jednak nie przyniosło to żadnego efektu.

Stan koni cały czas ulegał pogorszeniu. Podczas wczorajszej interwencji podjęto decyzję o natychmiastowym odebraniu zwierząt w najgorszym stanie.

Miszczak tłumaczy, że policja nie musiała interweniować. Właściciel zgodził się na współpracę i obiecał poprawę warunków bytowania pozostałych zwierząt.

Konie zostały przewiezione do kliniki weterynaryjnej, gdzie zostaną zbadane i będą poddane leczeniu.