Pożar w fabryce styropianu pod Gryfinem. Słup dymu widać w Szczecinie [WIDEO]

Płonie hala produkcyjna w fabryce styropianu pod Gryfinem (woj. zachodniopomorskie). - Dym zasnuwa okolice fabryki i sąsiednią wieś Gardno - pisze na Alert24 Przemek. Akcja straży pożarnej trwa od południa. W tej chwili pożar gasi już 20 jednostek. Chmura może być toksyczna. Na miejscu jest pracownik inspektoratu ochrony środowiska, który ma zbadać czy nie doszło do skażenia środowiska.

Alert24: Pożar fabryki styropianu w Wełtyniu

- Słup dymu znad Gryfina widać z oddalonego o ponad 20 km. centrum Szczecina - pisze Krzysiek. Trwa akcja straży pożarnej. - Na miejscu jest 16 jednostek - mówił ok. 13 dyżurny straży pożarnej. Gryfińskich strażaków wspomagają cztery jednostki ze Szczecina.

Masz zdjęcia? Wyślij je na Alert24

Akcja jest wyjątkowo trudna, ze względu na zadymienie. - Cała fabryka stoi w ogniu. Pożar jest ogromny, a zadymienie takie, że nic nie widać - mówi Krzysztof Bluj ze straży pożarnej w Gryfinie. - Konstrukcja budynku praktycznie uległa zawaleniu - dodaje.

Jeszcze za wcześnie jest, by mówić o jego przyczynach. W hali w momencie pożaru pracowało 15 pracowników. Wszystkim udało się opuścić budynek.

Nikomu nic się nie stało. Poranna zmiana pracująca w fabryce jest w komplecie, zmiana popołudniowa, nie zdążyła wejść do fabryki.

O godzinie 15 na miejscu było już 20 jednostek straży, w tym strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej. Dym ze spalonej fabryki jest niebezpiecznie żrący, w powietrzu jest sporo toksyn, dlatego strażacy pracują w maskach gazowych.

- Na miejscu pożaru jest przedstawiciel zachodniopomorskiego inspektora ochrony środowiska, który ma pobrać próbki, by zbadać, czy nie doszło do skażenia środowiska - mówi Agnieszka Beśka-Mazurek, rzeczniczka szczecińskiej straży pożarnej. Jak wyjaśniła, zazwyczaj przy tak wielkich pożarach zakładów produkcyjnych istnieje taka możliwość, szczególnie że smuga dymu jest w tym wypadku bardzo duża.

Przedstawiciel inspektora ochrony środowiska ma także zbadać, czy nie zostało skażone pobliskie jezioro. W tej chwili trwa ustalanie, w którym kierunku przemieszcza się toksyczna smuga.

Najbliższe zabudowania znajdują się około kilometra od fabryki. Jak powiedziała Beśka-Mazurek, warto, by mieszkańcy okolicznych domów pozamykali okna i nie zbliżali się do płonącej fabryki.

Strażacy przewidują, że będą pracować w tym miejscu do późnych godzin wieczornych