Wybory 2010: Zagadka 220 tys. dodatkowych Polaków rozwiązana

Alertowicz wytropił skąd wzięła się wielka różnica między liczbą Polaków w I i II turze wyborów. Ktoś źle wpisał liczbę mieszkańców Pruszcza Gdańskiego. Zamiast 25 859, jest ich aż 258 634. PKW potwierdza tą informację i obiecuje, że sprawą zajmie się niezwłocznie.

O sporej różnicy z licznie wyborców pisaliśmy już wczoraj .

Nawet Państwowa Komisja Wyborcza nie była w stanie rozwikłać zagadki. Obstawiano pomyłkowe doliczenie do liczby głosujących w Polsce obwodów zagranicznych lub błąd kilkuset (!) komisji.

Zagadkę rozwikłał Etom, który napisał na Alert24 - W podanej liczbie mieszkańców Pruszcza Gdańskiego jest błąd, który wyjaśnia, skąd wziął się przyrost o ponad 200 tys. liczby mieszkańców pomiędzy I i II turą. W I turze podano, że w Pruszczu mieszka 25 859 osób. W II turze liczba mieszkańców radykalnie wzrosła. Aż do 258 634. A w rzeczywistości jest ich dziesięć razy mniej.

Państwowa Komisja Wyborcza potwierdza informację Alertowicza - W informacji przekazanej dla głosowania ponownego podano omyłkową liczbę mieszkańców. Istotna różnica wynika z danych otrzymanych z miasta Pruszcz Gdański - pisze Romuald Drapiński z PKW. Dodaje, że sprawa przekazana będzie do wyjaśnienia delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Gdańsku, która wspomaga Okręgową Komisję Wyborczą w Gdańsku.

- Oczywista omyłka zostanie niezwłocznie wyjaśniona - pisze Drapiński. Jak wyjaśnia, liczba mieszkańców jest informacją dodatkową podawaną przez gminy. Nie jest ujęta w protokołach obwodowych komisji wyborczych i nie ma żadnego wpływu na wyniki wyborów.

Około godz. 13 błąd na stronie komisji został poprawiony - Serdecznie dziękuję za przysłaną informację, pragnę poinformować Pana, że dołożę wszelkich starań, żeby w przyszłości informacje opisowe podawane przez gminy były dodatkowo sprawdzane przed publikacją - pisze Romuald Drapiński.

Pomyłka na stronie PKW:

 

fot. za pkw.gov.pl

Więcej o: