Alertowicz: Play sobie żartuje z powodzi. Surfing we Wrocławiu?

- Sieć Play robi sobie jaja z dramatu powodzi. Jak pisze rzecznik na swoim llogu - z okazji fal (??) organizują surferskie eventy.

Możesz pomóc powodzianom. Jak? Czytaj

Na Alert24 napisał WitekT. Oburzył się wpisem na blogu Marcina Gruszki, rzecznika operatora Play. - Sieć robi sobie jaja z dramatu powodzi. Jak pisze rzecznik na swoim Blogu - z okazji fal (??) organizują surferskie eventy. Wiadomość z piątku, kiedy już było wiadomo, co się dzieje w kraju - piekli się Alertowicz.

Chodzi o wpisy z 21 maja.

O godz. 8.45 Marcin Gruszka, rzecznik Play, zamieścił na oficjalnym blogu notkę "Wielka woda" o tym, jak powódź może wpływać na działanie sieci, gdzie są rozlokowane nadajniki etc.

O 10 dopisał w notce "Premiera WAVE" - "A tak a propos fal to zbliża się bardzo oczekiwana premiera Samsunga Wave". I dalej o imprezach, które planuje firma w związku z tym.

Oba wpisy na blogu rzecznika Play: fot. Alert24

Marcin Gruszka, kiedy pytamy go o motywację wzdycha: Widocznie pan nie zna języka angielskiego. 'Wave' znaczy fala. Nie moja wina, że ktoś pół roku temu w Korei wymyślił taką nazwę dla telefonu. Mogę zapewnić, że nie w głowie mi żarty z powodzi, bo sam mieszkam na terenach, którym grozi woda i wcale mi nie do śmiechu - powiedział nam.

We wpisach nie widzi nic dwuznacznego i tłumaczy, że wielu internautów go nie lubi, więc szukają dziury w całym. Dyskutuj na naszym alertowym forum

Gruszka zapewnił też, że firma zrewiduje, czy imprezy premierowe telefonu powinny odbyć się we Wrocławiu, który walczy z wodą.