Prokuratura Okręgowa: jeśli pijany lekarz był niepoczytalny, nie powinien wykonywać zawodu

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze podtrzymała decyzję prokuratury rejonowej, która umorzyła sprawę przeciw lekarzowi który po pijanemu uciekał przed policją i spowodował dwa wypadki. Jednak stwierdza, że nie zostanie mu zwrócone prawo jazdy, a prokurator wystąpi do Okręgowej Izby Lekarskiej o stwierdzenie, czy niepoczytalny lekarz może wykonywać zawód.

Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze umorzyła 30 kwietnia sprawę Tomasza T, anestezjologa, który w październiku zeszłego roku spowodował dwa wypadki w czasie ucieczki przed policją. Lekarz był pijany i nie zatrzymał się do kontroli. Po zatrzymaniu nie chciał poddać się kontroli alkomatem, a w żadnym z zielonogórskich szpitali nie chciano pobrać mu krwi. O sprawie pisaliśmy na Alert24 po otrzymaniu informacji od czytelniczki.

W informacji, która dziś po południu zamieszczona została na stronie zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej wynika, że prokurator uznaje decyzję o umorzeniu za przedwczesną. Jednak w związku z tym, że postanowienie o umorzeniu zostało przesłane wszystkim stronom, prokuratura nie może uchylić ani zmienić podjętej decyzji. W wypadku gdyby ktos złożył zażalenie, będzie je popierać. Według Prokuratora Okręgowego opinia psychiatrów wydana w sprawie Tomasza T. jest niepełna, a jej podstawę stanowiła niekompletna dokumentacja medyczna dotyczącą przebiegu leczenia psychiatrycznego podejrzanego lekarza.

Prokuratura Okręgowa oznajmiła też, że od momentu rozpoczęcia postępowania sprawcy wypadków nie zostało zwrócone prawo jazdy, a dodatkowo przygotowuje wniosek do właściwego starosty o wysłanie Tomasza T. na badania psychologiczne mające ustalić, czy nie istnieją przeciwwskazania do kierowania przez niego pojazdami mechanicznymi. Prokurator wystąpi także do Okręgowej Izby Lekarskiej, by sprawdziła czy lekarz nie jest niezdolny do wykonywania zawodu.