Koszmarny wypadek w Łodzi: BMW wbiło się w tramwaj

Do poważnego wypadku doszło w piątek po południu w Łodzi na ul. Rzgowskiej. Samochód BMW prawdopodobnie na skutek nadmiernej prędkości, utracił przyczepność i zderzył się z tramwajem

Do wypadku doszło ok. godz. 16. Samochód BMW pokonał pas zieleni i wbił się tyłem w przód tramwaju nr 6, który jechał po torowisku.

Niestety, zderzenie miało tragiczny finał. Kierujący BMW mężczyzna w wieku 33 lat zmarł pomimo kilkudziesięciominutowej reanimacji. Mieszkaniec Tuszyna w samochodzie był sam. Nim lekarze mogli przystąpić do działania, pole do popisu mieli strażacy, którzy musieli rozciąć zmasakrowaną karoserię BMW.

Uderzenie było tak silne, że tył BMW uległ całkowitemu zniszczeniu, zaś tramwaj wyskoczył z szyn. Przód tramwaju został poważnie uszkodzony, o godzinie 18. wciąż trwało usuwanie skutków zdarzenia.

Nikt z pasażerów tramwaju nie został hospitalizowany.

Na razie trudno wyrokować o dokładnych przyczynach tragedii. Z pewnością przyczyniły się do niej warunki pogodowe, dość śliski asfalt w miejscu zdarzenia oraz fatalny stan techniczny BMW, w szczególności jego niemal pozbawione bieżnika opony.

Wypadek spowodował kilkugodzinna przerwę w ruchu tramwajowym pomiędzy centrum a osiedlem Chojny oraz potężny korek na trasie wylotowej w stronę Katowic.