Pusty pociąg, a biletów nie ma. Bałagan po zmianie rozkładów jazdy PKP

Nie mogłem kupić biletów na Intercity "Beskidy" z Tychów do Warszawy. Kasjerka powiedziała, że wszystkie wykupione, jest tylko pierwsza klasa. Teraz jadę prawie pustym pociągiem - napisał na Alert 24 Paweł. Dwa bilety pierwszej klasy kosztowały mnie 68 złotych więcej, dodaje zdenerwowany.

"Beskid", według nowego rozkładu jazdy, odjeżdża z Tychów o godzinie 17.47. Pan Paweł chciał kupić dwa bilety do Warszawy. Pani w okienku sprawdziła raz - miejscówki były. Chwilę później już nie było. Jak wyjaśniła, mają nowy rozkład i w związku z tym niepełne informacje o biletach.

Pan Paweł kupił wiec dwa bilety pierwszej klasy. Zapłacił za nie 68 złotych więcej niż za druga klasę. Jakież było jego zdumienie, gdy wsiadł do pociągu i okazało się, że jest w nim prawie pusto. Ale zwykle sporo ludzi wsiada jeszcze w Katowicach. Może tym razem wsiądzie wyjątkowo dużo - pomyślał.

Po przystanku w Katowicach przeszedł się po pociągu. W drugiej klasie w przedziałach siedzą po jednej, dwie osoby - pisze na Alert 24. A ja przez bałagan na kolei straciłem pieniądze. Miałeś inne przygody w związku z nowym rozkładem jazdy? Wyślij informację na Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl ,

Więcej o: