Co pozostało po lubianym sklepiku warszawiaków? Teren porośnięty chwastami

Małe, lokalne sklepiki, które przyciągały klientów swoim niepowtarzalnym klimatem coraz szybciej znikają z mapy Polski. - To już kilka lat jak zabrano nam Supersam. To był sklep z duszą. A teraz na jego miejscu pozostał tylko krajobraz ...po bitwie. Niestety, takich miejsc jest coraz więcej - napisał na Alert24 Utrwalacz..

- Nie pomogły listy społeczne, protesty pracowników i okolicznych mieszkańców. To już kilka lat jak zabrano nam, warszawiakom Supersam. Sklep nie byle jaki, sklep z duszą, sklep z klimatem, sklep lubiany, sklep po prostu piękny. Pomimo że bar mleczny zajął McDonald`s, to Supersam zachował swój specyficzny styl. Był z nami gdy jego półki uginały się od frykasów i wtedy gdy stał na nich tylko ocet - żali się internauta. Ty też uważasz, że nie powinno się zamykać lokalnych sklepików z duszą? Dyskutuj na alertowym forum .

- Co dostaliśmy w zamian? Obietnicę, pozostawienia fragmentu oryginalnej konstrukcji i od kilku lat porastający chwastami teren. Niedaleki sąsiad przy Puławskiej 73/75 dawniej górny bazarek, później bardziej kojarzony z marką sklepów Euro. Od 2001 roku straszy ogrodzona dziura i nie wiadomo ile jeszcze postraszy. Takich miejsc mamy w Warszawie bardzo dużo. Zabiera się nam okoliczne sklepy, ale w zamian nie dostajemy absolutnie nic. Przyzwyczajamy się do tych pustych dziur, których kiedyś tętniło życie, kwitł handel. Przyzwyczajamy się tylko dlatego, że nie wpadamy do nich tak jak w uliczne dziury jadąc autem. Mamy za to krajobraz .po bitwie - komentuje Utrwalacz.

Więcej o: