Policja zastrzeliła zbiegłego więźnia. Żona ranna w klatkę piersiową

Tragiczny finał historii czeskich Bonnie i Clyde'a. Policja namierzyła i zastrzeliła zbiegłego więźnia Pavla Tauchena i postrzeliła w klatkę piersiową jego żonę, która pomagała mu w ucieczce - informuje czeski portal Novinky.cz

Zbiegły więzień zginął w zasadzce zastawionej na niego przez policję we wsi Hajany Strakonická. Jednostki specjalne policji otoczyły dwójkę uciekinierów. W akcji wzięło udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Doszło do wymiany ognia. Tauchen otrzymał śmiertelny strzał w głowę. Jego żona Dagmar została ranna w klatkę piersiową. - Kobietę w stanie krytycznym przetransportowano helikopterem do szpitala w Pilźnie- powiedziała rzeczniczka policji Anna Drdová.

Małżeństwo Pavla i Dagmar Tauchenów media nazwały "czeskimi Bonnie i Clyde". Taki przydomek nadano im po brawurowej akcji odbicia Tauchena z więziennej eskorty przed kliniką w czeskim Pilznie. Akcję zorganizowała i przeprowadziła wczoraj żona więźnia. Policja poszukiwała zbiegów przez 30 godzin.

Partnerzy w zbrodni

Kobieta, uzbrojona w pistolet automatyczny, zaatakowała policjantów, którzy przewozili skazanego z więzienia do kliniki. Kiedy funkcjonariusze ze skazańcem opuścili więzienną karetkę i zamierzali wejść do kliniki, Dagmar Tauchen oddała ostrzegawczy strzał, rozbroiła zaskoczonych policjantów, wskoczyła z mężem do niebieskiej skody i odjechała z piskiem opon.

Obławę na przestępczą parę zorganizowano w całych Czechach. Policjanci zablokowali drogi i szukali zbiegów z udziałem policyjnych helikopterów.

42-letni Pavol Tauchen specjalizował się w napadach na banki i przedsiębiorstwa. Wysadzał w powietrze kasy pancerne i bankomaty. Już raz odbywał karę pozbawienia wolności, ale w 1999 roku uciekł z więzienia. Ujęto go wtedy po kilku miesiącach; podczas ucieczki został ranny w nogę. Drugiego listopada bieżącego roku i skazano na 5 lat pozbawienia wolności. Z Dagmar ożenił się w tym roku w więzieniu.

Więcej o: