Częstochowa: sople atakują

- Sopel spadł tuż koło mojej głowy. Dlaczego nikt nic nie robi z soplami. Na straż pożarną nie mogłem się dodzwonić - napisał Alertowicz z Częstochowy.

- Ok. godz. 14 przechodziłem pod blokiem przy ul. Jana Pawła II w Częstochowie i nagle coś z dużą szybkością tuż przede mną spadło na chodnik i rozprysło się na kawałki - napisał na Alert24 pan Adam - Spojrzałem do góry i zobaczyłem, że nad chodnikiem na wysokości 5. piętra wiszą długie ostre sople, dość sporej grubości. Wisiały one przy jednym z okien mieszkania, które znajdowało się na ostatnim piętrze - informuje internauta - Próbowałem zadzwonić na straż miejską lecz nikt nie odbierał. Czy trzeba czekać aż stanie się komuś krzywda? - pyta retorycznie. Alertowicz przesłał nam też film, na którym widać sople zwisające z dachu i miejsce, na które już kilka z nich spadło.

Sople w Częstochowie

Odwilż w dzień i niskie temperatury w nocy sprzyjają tworzeniu się sopli. To, co wygląda uroczo, może być jednak bardzo niebezpieczne. Straż apeluje o zgłaszanie adresów z niebezpiecznymi zwisami z dachów i obywatelską postawę. Wcześniej Alertowicze. m.in. z Wrocławia udowodnili nam, że ludziom nie jest wszystko jedno i informację o soplach przekazują odpowiednim służbom

Więcej o: