239 pasa瞠r闚 utkn窸o we W這szech

Dwa wtorkowe loty z Bolonii do Warszawy i Krakowa zosta造 odwo豉ne z powodu strajku obs逝gi naziemnej lotniska w Bolonii. O strajku zosta造 poinformowane wszystkie linie lotnicze, kt鏎e tego dnia mia造 zaplanowane rejsy. - Linie Centralwings najwyra幡iej zignorowa造 t informacj, poniewa 239 pasa瞠r闚 tej linii utkn窸o we W這szech - pisze Pawe.

- Wczoraj pasażerów Centralwings mających odlecieć o 16:15 do Warszawy i o 16:25 do Krakowa spotkała niemiła niespodzianka - pisze na Alert24 Paweł.

- Moja siostra, która miała wracać wczoraj do kraju dowiedziała się, że lot będzie opóźniony najpierw o godzin, potem o dwie - pisze Paweł. - Później okazało się, że w ogóle tego dnia siostra nie wróci do Polski. Autokary miały przewieźć pasażerów linii Centralwings na lotnisko we Florencji, i stamtąd mieli odlecieć do kraju. Na miejscu okazało się, że służby na lotnisku nie wiedzą nic o planowanym locie i kazali im jechać do Werony, gdzie zostali zakwaterowani w hotelu. W środę rano miały być podane jakieś informacje, ale pasażerowie nie dowiedzieli się niczego od przedstawiciela Centralwings, a pracownicy infolinii twierdzą, że nie mają żadnych informacji na temat odwołanych lotów. Dopiero telefoniczna interwencja pasażerów w konsulacie sprawiła, że pojawiła się informacja, że wszyscy pasażerowie mają w czwartek rano wrócić do Bolonii i stamtąd o godzinie 8 rano wylecieć do Polski.

Nie zostaliśmy poinformowani

Kamil Wnuk, rzecznik firmy Centralwings zapewnia nas, że nie dostał żadnej informacji o strajku od pracowników lotniska w Bolonii.

- Zostaliśmy jedynie poinformowani o fakcie, że obsługa naziemna lotniska ma zamiar podjąć strajk. W informacji, którą otrzymaliśmy nie było mowy o tym, że strajk na pewno się odbędzie, i dlatego wysłaliśmy nasze samoloty do Bolonii - mówi Wnuk.

Utknęli na dobre?

- Gdy dowiedzieliśmy się, że strajk jednak się odbył, próbowaliśmy negocjować z obsługą naziemną, żeby odprawiła naszych pasażerów. Niestety bezskutecznie. Nasi piloci nie mogli zabrać na pokład osób, które nie przejdą odprawy. Samolot wrócił do Polski pusty - mówi rzecznik.

- Razem z firmą, która na miejscu zajmuje się naszymi pasażerami, podjęliśmy decyzję o przewiezieniu ich do Werony. Według informacji, które otrzymaliśmy, samoloty powinny zostać stamtąd odprawione bez jakichkolwiek przeszkód. Na miejscu okazało się jednak, że obsługa lotniska także strajkuje. Podjęliśmy decyzję o zakwaterowaliśmy naszych pasażerów w hotelu. Czekamy na rozwój sytuacji - mówi Wnuk.

Strajk przewidziany jest na dwa dni. Jeśli nic się nie zmieni, dziś wieczorem pasażerowie zostaną przewiezieni do Bolonii. Polacy powinni wrócić do kraju najbliższymi rejsami, czyli 12 lub 14 czerwca.

- Pasażerowie, którzy nie będą chcieli czekać na wyznaczone przez nas rejsy, mają prawo złożyć skargę, a my zwrócimy im gotówkę za bilety - mówi rzecznik.

Z ostatniej chwili

- Jeszcze dziś do Polski wrócą 43 osoby. Przylecą samolotem z Rzymu do Krakowa - mówi Kamil Wnuk. - Zaproponowaliśmy grupie ok. 56 pasażerów wylot w dniu dzisiejszym z Bolonii do Warszawy. Tyle osób zdołałby zabrać jeden z naszych samolot闚, który miał międzylądowanie w Rzymie. Jednak pasażerowie odmówili i do kraju wrócą jutro bądź pojutrze jednym z naszych rejsowych samolotów z Boliwii. Z kolei z Rzymu jutro do Warszawy i Krakowa wyleci ostatnia grupa 150 osób - mówi Wnuk.

Wi璚ej o: