Zaśmierdziało, ale niegroźnie

Przed południem członkowie ekipy remontowej pracującej w klatce schodowej bloku przy ul. Kuncewiczowej 2 na częstochowskim Rakowie poczuli nagle nieprzyjemny, duszący i drażniący zapach. Wezwano pogotowie, straż pożarną i policję.

Strażacy nie stwierdzili obecności żadnej niebezpiecznej substancji. Jak mówili już po akcji - był wyczuwalny lekki zapach amoniaku. Oceniali, że mógł to być zarówno koci mocz, jak i rozpylony gaz, ale w natężeniu tak małym, że dla przyrządów niewykrywalnym. Nie było potrzeby ewakuacji mieszkańców budynku. Pracownicy, którzy jako pierwsi wyczuli nieprzyjemny zapach, zostali przewiezieni na badania do szpitala.

Więcej o: