Komunalni lokatorzy zasypywani cudzymi odpadami

Mieszkańcy komunalnej kamienicy przy ul. św. Mikołaja skarżą się na wiecznie przepełnione kubły na śmieci. Tuż po opróżnieniu kontenerów, gdy dozorcy wrzucą do nich pełne worki ustawione wcześniej obok, sytuacja się powtarza

Sytuacja, jakich wiele na wrocławskich osiedlach. Zazwyczaj problem polega na tym, że wspólnota mieszkaniowa czy prywatny właściciel podpisują niewystarczającą umowę z firmą oczyszczającą - kubłów na śmieci jest za mało albo zbyt rzadko są opróżniane (firma opróżnia tylko wnętrze kontenerów, a nie zabiera śmieci ustawionych wokół). Jednak nie na tym podwórku.

Mieszkańcy komunalnej kamienicy są w mniejszości - wokół stoją prywatne kamienice, w których mieszczą się m.in. firmy i lokale.

- Nasz śmietnik nie jest ogrodzony, każdy może podrzucić nam śmieci. Za 70-metrowe mieszkanie płacę miesięcznie 300 zł czynszu i mam taki widok z okna - poskarżył się nam mieszkaniec tej kamienicy. - Co dwa-trzy dni mamy koło śmietnika górę śmieci.

- Jako ZZK odpowiadamy za wywóz śmieci tylko z gminnych budynków. Za opróżnianie śmietników kamienic należących do wspólnot mieszkaniowych czy prywatnych właścicieli odpowiadają ich zarządcy. To oni powinni zapewnić swoim lokatorom czy firmom wystarczającą ilość kontenerów - informuje rzeczniczka Zarządu Zasobu Komunalnego Izabela Czuban.

A co w tej konkretnej sprawie?

Izabela Czuban: - Znamy sytuację w tym miejscu. Jest ona rzeczywiście trudna dla mieszkańców kwartału, bo podwórko jest otwarte. Każdy może choćby podjechać autem i zostawić wór śmieci. Takie sytuacje zgłaszają nam mieszkańcy kamienicy. My niestety nie możemy karać za takie postępowanie, ale straż miejska owszem. Poprosimy ich o wzmożoną czujność.

A może kontenery ciągle są pełne, bo zgodnie z umową są opróżniane za rzadko?

Czuban: - Na podwórku przy ul. św. Mikołaja Zarząd Zasobu Komunalnego podpisał z WPO Alba umowę, w myśl której firma ma usuwać śmieci skutecznie, choćby miała to robić codziennie. Sprawdzimy, czemu tak się nie dzieje. A jeśli częstsze kontrole straży miejskiej nie poprawią sytuacji, rozważymy, czy nie warto zamknąć śmietnika i wręczyć klucze tylko mieszkańcom.

Więcej o: