Atak hakerów na stronę firmy ochroniarskiej - po akcji na warszawskim squacie

W piątek na teren warszawskiego squatu i centrum kultury Elba przy ul. Elbląskiej weszli ochroniarze. W asyście policji wyrzucili z budynków ich mieszkańców. Dziś stronę firmy ochroniarskiej zaatakowali hakerzy. Widać na niej tylko informację ?Elba zostaje? i logo ruchu Anonymous.

"W podziękowaniu firmie ochroniarskiej za plądrowanie squatu Elba" - napisał na Alert24 "hd". Nasz czytelnik skierował nas na stronę firmy ochroniarskiej , która w piątek weszła na teren squatu. Na głównej stronie znajdujemy tylko logo ruchu Anonymous, anarchistyczną flagę i tekst "Elba zostaje". Do podstron nie ma dostępu.

W piątek na teren squatu weszła ochrona i policja

W piątek rano do warszawskiej Elby weszli ochroniarze z firmy Skrzecz. Asystowali im policjanci. - Zerwali kłódki. Teraz wyrzucają nasz sprzęt: agregaty, głośniki, książki - relacjonował Leszek, jeden ze squattersów. Mówił, że jego znajomych ochroniarze wyciągali siłą. Jemu i kilku osobom udało się wydostać na dach, gdzie się zabarykadowali.

Squattersi przez internet i za pomocą SMS-ów nawoływali obrony squatu. Ochroniarzy i policjantów poprosili o podstawę interwencji. Policjanci i strażnicy miejscy utworzyli kordon przed bramą. Doszło do przepychanek. Policja użyła pałek, gazu łzawiącego i armatek wodnych.

- Wielokrotnie żądaliśmy opuszczenia naszej własności. Wymienialiśmy się listami z tymi młodymi ludźmi, były spotkania osobiste. Nie chcieliśmy rozwiązań siłowych. Dwukrotnie informowaliśmy o sytuacji policję, a ta umorzyła postępowania, argumentując, że przy Elbląskiej nikt nie przebywa - tłumaczyła rzeczniczka firmy StoraEnso, która kupiła działkę. Firma wynajęła zarówno działkę, jak i zabudowania przy Elbląskiej firmie Euro-Top-Kol. To właśnie ona miała sprowadzić wczoraj firmę ochroniarską. - Nie wiem, czy nasz najemca uprzedził mieszkańców squatu - stwierdziła rzeczniczka.

W końcu właściciel dał mieszkańcom Elby tydzień na wyprowadzkę. W niedzielę zorganizowali oni imprezę .

Zobacz wideo

Elba istnieje od 2004 r. Jej mieszkańcy organizowali spotkania, koncerty, pokazy filmów. Działały skatepark i free shop - miejsce, gdzie można było wymieniać różne przydatne rzeczy. Był warsztat rowerowy, w którym za darmo uczyli naprawiać rowery. Rozdawano wegetariańskie jedzenie.

Alert24 jest dla Was. Piszcie o tym, co dla Was ważne. Jak się z nami skontaktować? >>

Tabloidy nie dają zapomnieć o rodzicach Madzi. "Podążają za ciepłym śladem krwi"