"Nie mam siły chodzić po aptekach i szukać" [LIST CZYTELNICZKI]

"Jestem rencistką i mam cukrzycę. Kilka dni temu poparzyłam sobie wrzątkiem nogę, wdało się zakażenie. Od lekarza dostałam receptę z pieczątką "refundacja do decyzji NFZ". Nigdzie nie chcą mi jej zrealizować z refundacją, a nie stać mnie na wykupienie leku pełnopłatnie" - napisała do nas pani Katarzyna z Wrocławia. Co ma zrobić? Biuro Rzecznika Praw Pacjenta: Odpowiedź najwcześniej w poniedziałek.

- Z poparzoną nogą nie mam siły chodzić i szukać, gdzie dostanę refundację - skarżyła się pani Katarzyna. W części aptek zupełnie odmówiono jej wydania leku na receptę "z pieczątką", w innych nie chciano uznać jej uprawnienia do refundacji.

"Po prostu mnie na to nie stać"

- Musiałabym zapłacić 100 zł za antybiotyki, które z refundacją kosztują 40 zł i jeszcze te paski cukrzycowe - teraz za każdy mam zapłacić 12 zł zamiast 3 zł, a potrzebne mi są w dużych ilościach. Nie wykupiłam wszystkich potrzebnych leków, bo mnie na to po prostu nie stać - napisała. - Jestem w kropce. Jakakolwiek rana nogi przy cukrzycy z zakażeniem może się skończyć martwicą i tym samym amputacją - podsumowała.

Co apteka to inaczej

W Aptece św. Macieja słyszymy, że "jeżeli na recepcie nie ma wpisanego stopnia refundacji, to nie możemy sprzedać go inaczej niż z pełną odpłatnością". Z kolei w Aptece Lege Artis dowiedzieliśmy się, że "recepty z pieczątką "do decyzji NFZ" realizowane są z refundacją pod warunkiem, że klient ma ze sobą zaświadczenie o ubezpieczeniu - czy to wpłatę na KRUS czy dowód indywidualnego ubezpieczenia". Jednak jak przekonała się nasza czytelniczka dowód ubezpieczenia może nie wystarczyć.

Pani Katarzyna posiada ważną legitymację rencisty. Mimo to w jednej z aptek usłyszała, że na ten dokument nie przysługuje jej refundacja. Jednak, jak sprawdziliśmy, w innych aptekach legitymacja rencisty jest podstawą do wydania leku z refundacją.

Rzecznik Praw Pacjenta odpowie w poniedziałek

Do biura Rzecznik Praw Pacjenta zwróciliśmy się z zapytaniem, co pani Katarzyna powinna zrobić w takiej sytuacji, żeby jak najszybciej otrzymać potrzebne jej leki. Po kolejnych telefonach dowiedzieliśmy się, że jakakolwiek informacji rzecznik udzieli najwcześniej w poniedziałek.

Więcej o: