Skinheadzi straszyli na debacie prowadzonej przez Kazimierę Szczukę

Grupa kilkudziesięciu agresywnych skinheadów chciała rozbić debatę organizowaną przez radio Roxy FM na temat Marszu Niepodległości. W spotkaniu wzięli udział zarówno zwolennicy lewicy, jak i prawicy.?Gdyby nie postawa prowadzących debatę nasi sympatycy i koalicjanci zostaliby pobici? - piszą organizatorzy kontrmarszu zrzeszeni w Koalicji 11 listopada.

- Pod klubem Tabu gdzie odbywała się debata radia Roxy na temat patriotyzmu, nacjonalizmu i marszów odbywających się 11 listopada pojawiło się ok. 30 skinheadów nacjonalistów, którzy chcieli pobić uczestników debaty - poinformował nas czytelnik serwisu Alert24.

W niedzielnej debacie, którą prowadzili Max Cegielski i Kazimiera Szczuka, a brali udział Rafał Ziemkiewicz, Mamadou Diouf - wokalista pochodzący z Senegalu, Samuel Pereira - dziennikarz Gazety Polskiej Codziennie, raper Sokół, i Sylwia Chutnik - działaczka społeczna i pisarka, tematami miały być nacjonalizm, patriotyzm i mające miejsce 11 listopada marsze.

"Atmosfera była napięta"

- Atmosfera była gęsta. Wśród gości było wielu krótko ostrzyżonych mężczyzn, którzy stali w zbitej grupie - mówi Max Cegielski, prowadzący debatę. Jak dodaje, zebrani w klubie zwolennicy marszu oklaskiwali i skandowali po wypowiedziach Ziemkiewicza i Pereiry, a głośno wyrażali swoje niezadowolenie, kiedy mówili pozostali.

- Dziewczyny ze środowisk lewicowych słyszały skierowane w swoją stronę epitety ty "lewacka k..o", problem zaczął się, kiedy debata się skończyła - mówi Cegielski.

Trzydziestka zamaskowanych przed klubem

- Kiedy członkowie środowisk lewicowych wychodzili z klubu, przed wejściem czekało około 30 zamaskowanych osób. Stali w zwartej grupie. Wyglądało na to, że zaraz dojdzie do bijatyki - opowiada Cegielski. Jak mówi, wyszedł pierwszy i rozpoczął rozmowę. - Udało się uspokoić sytuację, ale wydaje mi się, że tylko obecność organizatorów i osób medialnych sprawiła, że nie doszło do bójki - dodaje. Cegielski dodaje, że ze strony czekających pod klubem mężczyzn padały propozycje "załatwienia sprawy blokady teraz". - Jeden z nich stwierdził, że skoro chcemy blokować, to niech dwie osoby ze środowisk lewicowych "ustawią się" z dwoma osobami czekającymi przed klubem - mówi Cegielski.

Sympatycy prawicy: Ty lewacka k...

Po prowokacji skinheadów na debacie, antyfaszystowskie "Porozumienie 11 listopada" zaprostestowało na Facebooku: "Uczestnicy debaty, związani ze środowiskiem Porozumienia, poszli na debatę łudząc się, że możemy dyskutować z skrajną prawicą używając racjonalnych argumentów. Pomyliliśmy się. Skrajna prawica zamiast argumentów, używa populistycznych sloganów i strategii terroru. Gdyby nie postawa prowadzących debatę i jednego z gości, nasi sympatycy i koalicjanci zostaliby pobici przez ludzi, których reprezentuje pan Ziemkiewicz. Jego stronnicy czekali na nasze koleżanki z krzykami "zamknij ryj, lewacka k...o" - czytamy.

W trakcie debaty transmisja w radiu Roxy FM została przerwana z powodu problemów technicznych. Zapis debaty ma pojawić się dziś na stronie radia. 11 listopada ulicami Warszawy przejdzie organizowany przez Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo-Radykalny "Marsz Niepodległości". Lewicowe ugrupowania chcą marsz zablokować - stwierdzając, że marsz szerzy poglądy szowinistyczne, rasistowskie i nazistowskie.

Zobacz najbardziej wpływowych Polaków wg Wprost [ZDJĘCIA] >>>

Więcej o: