Ewakuowano wszystkie szkoły w Oslo. Powód: usterka gaśnic. Bezpodstawnie?

Wszystkie szkoły podstawowe i średnie w Oslo zostały wczoraj ewakuowane. Powodem była odkryta już w lipcu usterka w używanych w szkołach gaśnicach. Ich producent twierdzi, że reakcja była ?niewspółmierna do zagrożenia?. Nie powiadomione o ewakuacji także instytucji zarządzania kryzysowego.

- Wczoraj wszystkie szkoły w Oslo zostały ewakuowane, a dzieci pozostawały na boiskach, bądź przekazane zostały rodzicom. Przyczyną była wada fabryczna zaworów niektórych gaśnic, które używane są w szkołach - napisał na Alert24 "Krnl". Według straży pożarnej, która na swoich stronach informacje o wadzie gaśnic opublikowała już w lipcu, groziły one samoczynnym uruchomieniem, i urwaniem się z dużą siłą od stojaków. Jak informowali strażacy, doszło do pięciu takich wypadków w Europie, w tym jednego w Norwegii. Nikt nie został w nich poszkodowany.

Dyrekcja ds. Ochrony Ludności i Planowania Kryzysowego (DSB) opublikowała te informacje w sierpniu, natomiast departament edukacji w Oslo otrzymał je wczoraj, i zarządził natychmiastową ewakuację wszystkich szkół, w celu sprawdzenia gaśnic

- Otrzymaliśmy te informacje rano i zdecydowaliśmy się działać natychmiast. Zdecydowaliśmy o ewakuacji, jednak przebiegła ona spokojnie. Uczniowie mogli spędzić czas na świeżym powietrzu, ewentualnie wrócić do domu. W tym czasie sprawdzone zostały wszystkie gaśnice - mówił Kjell Richard Andersen, zastępca dyrektora departamentu edukacji Oslo dziennikowi Aftenposten .

Nieproporcjonalna reakcja? Nie powiadomiono odpowiednich służb.

Brit Boye Pedersen, dyrektorka jednej ze szkół powiedziała dziennikarzom, że planowała ewakuować tylko jedną salę, gdzie była gaśnica, jednak "zarządzono ewakuację całej szkoły". Tak samo zdziwieni byli dziś przedstawiciele dystrybutora gaśnic.

- Rzeczywiście, w niektórych modelach występuje wada zaworu i jako firma odpowiedzialna zrobimy wszystko, żeby usterkę naprawić, nie widzimy jednak podstaw do takiego działania. Nie jest tak, jak z usterką w samochodzie, kiedy wszystkie należy natychmiast oddać na przegląd. Zawór jest bardziej narażony na uszkodzenia w wyniku korozji czy obciążenia - wtedy może samoczynnie zadziałać, z dużą siłą i ciśnieniem - mówił dziś Aftenposten Lars Eliasson, prezes firmy Tyco, która dostarczała gaśnice do szkół. Dodał, że w ostatnich latach sprzedano w Norwegii ok. 8 tys. takich gaśnic, z czego usterkę znaleziono w 535. - Dziwię się, że ewakuacja odbyła się bez powiadamiania nas, lub naszych sprzedawców - dodaje.

Tak samo zaskoczony był Knut Erik Burud, główny inżynier Dyrekcji ds. Ochrony Ludności i Planowania Kryzysowego Norwegii, dodając, że urząd nie był zaangażowany w ewakuację szkół w Oslo. - Wydaje się, że to była nieproporcjonalna reakcja. Szkoły oczywiście powinny sprawdzić te urządzenia, ale mogło się to odbyć bez ewakuacji wszystkich uczniów - mówi. Jak dodaje, jeśli gdzieś znajdują się jeszcze wadliwe gaśnice, wystarczy zadzwonić do dostawcy, żeby je wymienił. - Nie jest ich wiele, to specjalne urządzenia, dużo silniejsze niż domowe - stwierdza. Według informacji norweskich służb wadliwe gaśnice to Skuteng KS2BG, Skuteng, KS5BG, Housegard CO2GA i Housegard CO5GA. W Europie jest ich ok. 94 tysięcy. W Polsce nie mają dystrybutorów.

Jak głosują Polacy za granicą? [ZOBACZ ZDJĘCIA] >>

Więcej o: