Robale pożerają Puszczę Bydgoską. 18 tys. na jednym drzewie [ZDJĘCIA]

W woj. kujawsko-pomorskim trwa akcja oprysków. Zagrożone przez larwy borecznika jest ponad 50 tys. hektarów Puszczy Bydgoskiej. Owady ogałacają z igieł sosny. Opryski trwają w siedmiu nadleśnictwach. W tym roku liczba boreczników jest rekordowa. Na jednym drzewie może ich żerować nawet 18 tysięcy.

Leśnicy informują, że liczba tych owadów w Puszczy Bydgoskiej przekroczyła poziom krytyczny. - W najbardziej zagrożonych drzewostanach stwierdziliśmy ponad 18 tys. larw borecznika na jednym drzewie. Takiej liczby larw szkodników dotąd nie notowaliśmy. Jest to wielkie zagrożenie dla trwałości lasu i musimy szybko działać - mówi Janusz Kaczmarek, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. W przeciwnym razie może wystąpić zagrożenie tzw. gołożerem, co doprowadziłoby do śmierci całe drzewostany.

Opylanie ponad 50 tys. hektarów. Środek nieszkodliwy dla ludzi

- Cztery samoloty i jeden śmigłowiec pomagają opanować tegoroczny masowy rozwój larw borecznika ogołacających z igieł korony sosen. Lotnicze zabiegi ratownicze muszą być prowadzone na powierzchni ok. 53 tys. hektarów. Zabiegi potrwają do 10 września - informuje Anna Malinowska, rzeczniczka prasowa lasów państwowych.

Jak informuje, Środek chemiczny użyty przeciwko owadom nie stanowi zagrożenia dla ludzi i działa tylko na larwy szkodników, oszczędzając owady pożyteczne. Pomimo tego, tam gdzie będą wykonywane opryski, zostanie wprowadzony okresowy zakaz wstępu do lasu.

O miejscach objętych zakazem będą informowały tablice, a szczegółowe informacje będzie można uzyskać w nadleśnictwach oraz na stronie internetowej lasów państwowych .

Boreczniki także w okolicach Białegostoku

- Występowanie borecznika zanotowaliśmy także w okolicach Białegostoku, dokładnie nadleśnictwach Knyszyn i Pisz. Jednak liczba larw nie wskazuje na to, że wystąpi gradacja - mówi Anna Malinowska. Ostatni raz taka plaga wystąpiła w roku 2005, także na terenie dyrekcji lasów państwowych w Toruniu.

Co może borecznik?

Larwy szkodników są w stanie całkowicie pozbawić igliwia duże sosny i doprowadzić do śmierci drzewa. Postacie dorosłe nacinają igły sosny, i składają w te szczeliny jaja. Po wylęgu larwy obgryzają zarówno igły jak i młode pędy sosen. Ostra zima może przyczynić się do zmniejszenia zagrożenia gdyż owady te są bardzo wrażliwe na niskie temperatury. Mimo to borecznik sosnowy jest jednym z tych gatunków, na które najczęściej stosuje się opryski chemiczne.

- Na tym terenie jest stałe ognisko borecznika, raz na jakiś czas jest nagły wzrost. mówi rzeczniczka lasów państwowych. Jak dodaje, gorzej było tylko w 1985, gdzie w puszczy trzeba było spryskać 68 tys. hektarów.