"Der Spiegel": Warszawa stolicą emigrantów ze Wschodu. "Polska mnie uratowała"

Do niedawna PiS ściągał do Polski tylko imigrantów do pracy. Obecnie Warszawa stała się stolicą uchodźców politycznych ze Wschodu, nie tylko z Ukrainy. Władze przyjmują nawet muzułmanów - jeśli uciekli przed Putinem.

"W ciągu kilku lat Warszawa stała się stolicą emigracji ze Wschodu. Osiedlili się tutaj nie tylko rosyjscy dysydenci. Przed siepaczami Aleksandra Łukaszenki nad Wisłę uciekło także kilkadziesiąt tysięcy Białorusinów. Są tutaj uciekający przed uciskiem Putina Buriaci znad Bajkału i Czeczeni szukający schronienia przed mordującym (przeciwników) Ramzanem Kadyrowem" – piszą Karolina Jeznach i Jan Puhl w najnowszym wydaniu niemieckiego tygodnika "Der Spiegel".

Zobacz wideo Czemu Rosjanie atakują infrastrukturę krytyczną w Ukrainie?

Polska w strefie konfliktu

Autorzy zaznaczają, że tylko w samej liczącej 1,86 mln mieszkańców Warszawie mieszka 150 tys. Ukraińców z nadanym im przez urząd numerem PESEL. Rzeczywista liczba jest zapewne znacznie wyższa.

"Der Spiegel" przypomina, że Prawo i Sprawiedliwość (PiS) nie ma opinii partii pozytywnie nastawionej do imigrantów, i przytacza wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku lat, który ostrzegał, że w organizmach uchodźców mogą znajdować się groźne "pasożyty, pierwotniaki". 

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Atak Rosji na Ukrainę sprawił, że Polska znalazła się w strefie konfliktu. PiS obiecał, że pomoże Ukrainie – piszą Jeznach i Puhl.

Autorzy przedstawiają jednego z imigrantów – Iwana Wyrypajewa – reżysera teatralnego, który zrezygnował z obywatelstwa rosyjskiego i dostał polski paszport. "W Rosji grozi mi 20 lat więzienia. Pięć za porównanie Putina do Stalina, kolejne pięć za porównanie Stalina do Hitlera. Pozostałe 10 lat za potępienie napaści na Ukrainę" – powiedział "Spieglowi" reżyser.

Przygotowanie jednośladu do zimyJak przezimować motocykl? Na co trzeba zwrócić uwagę? Kluczowe zasady są proste

Poszukiwani imigranci do pracy

Jeznach i Puhl podkreślają, że Polska przed wojną w Ukrainie i ostatnią falą migracji też nie była krajem zamkniętym: "Aby zaspokoić głód rąk do pracy, narodowi konserwatyści (niemieckie określenie Zjednoczonej Prawicy), wbrew wrogiej cudzoziemcom retoryce, wydawali bez biurokratycznych przeszkód wizy setkom tysięcy osób, przede wszystkim Ukraińcom, ale także Hindusom i Wietnamczykom".

Od czasu masowych protestów na Białorusi w 2020 roku i napaści Putina na Ukrainę, Polska stała się w krótkim czasie krajem przyjmującym imigrantów – stwierdzają dziennikarze "Spiegla". "W zimie władze spodziewają się kolejnej fali uchodźców z Ukrainy, ich liczba może wzrosnąć do czterech milionów. Do tego dochodzi co najmniej 50 tys. Białorusinów" – czytamy w "Spieglu". 

Technologie zmieniają nasze życie szybciej, niż zauważamyTechnologie zmieniają nasze życie szybciej, niż to zauważamy [MOTO 2030]

Źli i dobrzy muzułmanie

Autorzy zastrzegają, że otwartość polskich władz dotyczy przede wszystkim uciekinierów z krajów sąsiednich i mówiących w językach słowiańskich. "Z taką samą werwą, z jaką polskie państwo pomaga obecnie Ukraińcom, na granicy z Białorusią odsyłani są uchodźcy z Bliskiego Wschodu i Afryki" – piszą dodając, że codziennie od 50 do 100 osób próbuje sforsować płot na granicy polsko-białoruskiej.

Przypominają, że w 2015 roku PiS twierdził, że muzułmańscy uchodźcy nie pasują do katolickiej Polski. Wyjątkiem są muzułmanie uciekający przed Putinem – piszą Jeznach i Puhl, przedstawiając uciekinierkę z Czeczenii Khedi Alievę. "Polska mnie uratowała" – powiedziała imigrantka prowadząca w Warszawie Kuchnię Konfliktu. Rosyjscy żołnierze 20 lat temu rozstrzelali jej męża. Kobieta uciekła do Austrii, ale władze w Wiedniu odesłały ją do Polski, gdzie otrzymała azyl.

W Kuchni Konfliktu stołują się też Polacy. "Kto nie ma pieniędzy, ten nie musi płacić" – tłumaczy Alieva dodając, że w ten sposób oddaje Polakom to, co od nich dostała. "Kocham ten kraj. Allah jest wszędzie, tutaj też" – cytuje na zakończenie czeczeńską imigrantkę "Der Spiegel". 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 
Więcej o: