Oferta Niemiec aktualna. Scholz: Jesteśmy gotowi wzmocnić bezpieczeństwo Polski

Berlin nadal czeka na decyzję Polski w sprawie rozmieszczenia na jej terytorium niemieckich systemów Patriot. Szef NATO radzi zaś, by oddzielić ten temat od kwestii wsparcia obrony przeciwlotniczej Ukrainy.

- Nasza oferta dla Polski pozostaje bez zmian. Jesteśmy gotowi wzmocnić bezpieczeństwo Polski, rozmieszczając tam Patrioty - zapewnił w czwartek w Berlinie kanclerz Niemiec Olaf Scholz. I dodał, że "dyskusja na ten temat w Polsce nie jest jeszcze zakończona".

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo "Jesteście nieudolni", "powiedziałem, żeby się nie wydzierał". W Sejmie awantura o Patrioty

Niemcy zaoferowały Polsce rozmieszczenie systemów antyrakietowych Patriot po przypadkowym uderzeniu rakiety w Przewodowie przy granicy z Ukrainą, gdzie zginęły dwie osoby. Po początkowo pozytywnej reakcji, polski minister obrony Mariusz Błaszczak zasugerował, aby Niemcy przekazały systemy Patriot bezpośrednio Ukrainie. Niemiecki rząd wprawdzie nie wykluczył takiej opcji, ale wskazał, iż należy to omówić z sojusznikami w ramach NATO. Sprawa ta była w czwartek jednym z tematów wspólnej konferencji prasowej Scholza i sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga.   

Szef Sojuszu pochwalił Niemcy za ofertę wzmocnienia obrony przeciwlotniczej Polski. - To jeszcze jeden przykład niemieckiego przywództwa w naszym Sojuszu i zaangażowania we wzmocnienie odstraszania i obrony NATO. W Polsce toczy się dyskusja na ten temat i jest zbyt wcześnie, by wyciągnąć wnioski - zaznaczył.

NATO wzmocni ochronę podmorskich gazociągów

Zdaniem Stoltenberga należy oddzielić sprawy trzech systemów Patriot, które Niemcy zaoferowały, by pomóc chronić polską przestrzeń powietrzną, od o wiele szerszego tematu wsparcia obrony przeciwlotniczej Ukrainy.

Wszyscy zgadzamy się co do pilnej potrzeby pomocy Ukrainie, w tym poprzez systemy obrony przeciwlotniczej. Niemcy już dostarczyły nowoczesne systemy obrony przeciwlotniczej o krytycznym znaczeniu, w tym Iris-T. Sojusznicy planują zwiększyć to wsparcie

- powiedział szef NATO. Dodał, że "trzeba jednak zrozumieć, że nie chodzi tylko o dostarczanie nowych systemów, ale także o zapewnienie, by systemu, które już przekazaliśmy, mogły funkcjonować". - Potrzeba zatem amunicji dla tych systemów, części zamiennych i serwisowania - dodał.

Stoltenberg poparł także niemiecko-norweską inicjatywę w sprawie utworzenia Centrum NATO ds. Infrastruktury Podmorskiej. - Rurociągi i kable, znajdujące się na dnie mórz i transportujące energię oraz dane,  to arterie naszych gospodarek -  powiedział. I dodał, że niedawny sabotaż wymierzony w gazociągi Nord Stream przypomniały, jak bardzo narażona jest ta infrastruktura.

Proponowane przez Niemcy i Norwegię nowe NATO-wskie centrum "umożliwi członkom Sojuszu na lepsze rozeznanie w sytuacji, określi słabe punkty i pomoże w odstraszaniu oraz usuwaniu następstw wszelkich zakłóceń dotyczących tej infrastruktury". 

"Nie lekceważyć Rosji"

W czwartek w Berlinie szef NATO wziął udział w międzynarodowej konferencji na temat bezpieczeństwa. W swym wystąpieniu przestrzegł, by "nie lekceważyć Rosji".

- Rosyjskie rakiety i drony nadal spadają na ukraińskie miasta, ludność cywilną oraz infrastrukturę krytyczną, powodując wielkie ludzkie cierpienie. A zima już się zaczyna - mówił Stoltenberg. Chwalił Niemcy za udzielaną Ukrainie pomoc finansową, humanitarną i militarną. Jego zdaniem, znaczenie tego wsparcia widać codziennie na polu walki. Wezwał także niemieckie władze do dalszych inwestycji w obronność.

Potrzebujemy silnej i gotowej do działania Bundeswehry. To ważne dla bezpieczeństwa Niemiec, ale także Europy i bezpieczeństwa globalnego

- dodał Stoltenberg.

***

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: