Niemiecka prasa: Trzeszczy w rządzie Olafa Scholza. "Centra mówią 'stój', gdy kanclerz mówi naprzód"

Coraz wyraźniejsze zgrzyty w rządzącej Niemcami trójpartyjnej koalicji to temat komentarzy w poniedziałkowej niemieckiej prasie.

Jak czytamy w dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung", niecały rok po wyborach parlamentarnych polityczny Berlin jest na skraju rozstroju nerwowego. "Niezwiązani rządową dyscypliną czołowi politycy SPD jak Esken, Klingbeil i Kuehnert przedstawiają zielonego objaśniacza świata Habecka (ministra gospodarki z partii Zielonych – red.) jako olbrzyma na glinianych nogach, polityczka FDP ds. obronności Strack-Zimmermann regularnie obwinia urząd kanclerski za brakujące dostawy broni dla Kijowa, FDP i Zieloni spierają się nie tylko w sprawie koronawirusa, ale też w sprawie faworyzowanego przez FDP triażu ex-post. Moment, w którym koalicja rządowa ostatecznie zgubi równy krok, może być niedaleko".

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Komentator gazety "Rhein Zeitung" pisze: "Kraj jest w poważnym kryzysie. Potrzebuje koalicji, która pojmowałaby sytuację jako wielkie wspólne zadanie, w której każda partia nie podąża tylko swoim własnym kursem. Być może mści się, że Olaf Scholz nie jest szefem SPD - w ten sposób powstały różne centra poboczne, które mówią "stój", gdy kanclerz mówi naprzód. Dotyczy to także Zielonych, którzy mają dwoje czołowych polityków w rządzie, a jednocześnie dwoje innych w kierownictwie partii. Tylko Christian Lindner, jako szef partii (FDP) i minister finansów, ma tu przewagę. Której jednak, jak dotąd, prawie nie jest w stanie wykorzystać".

Niemcy. SPD spogląda z zazdrością na Zielonych

W gazecie "Rhein Neckar Zeitung" czytamy: "SPD spogląda z zazdrością na Zielonych, którzy, przynajmniej do przerwy wakacyjnej, wygrzewali się w słońcu sondażowej sympatii wyborców. Dla socjaldemokratów i ich oschłego kanclerza pozostawało niewiele. Pierwszy duży błąd Habecka spada liderom SPD jak z nieba. Ale nie wystarczy teraz tylko wskazać winnego. Jak trafnie zauważył Klingbeil, partnerzy koalicyjni muszą teraz wspólnie znaleźć rozwiązanie, aby nowa opłata gazowa nie była, z jednej strony, niesprawiedliwa, ale z drugiej, aby nie doprowadziła do eksplozji cen prądu".

Zobacz wideo To Niemcy opóźniają pomoc Ukrainie? Tusk: Zaczynam się coraz bardziej obawiać, że te wypowiedzi, szczególnie prezesa Kaczyńskiego, narażają Polskę na niepotrzebną izolację

"Zamiast politycznego "hokus-pokus" potrzebne jest teraz wyraźne rządowe rzemiosło" - czytamy w dzienniku "Augsburger Allgemeine". "Trzeci pakiet pomocowy powinien skupić się na tych gospodarstwach domowych, których byt zagrożony jest z powodu ekstremalnych cen za ogrzewanie i prąd. Dalsze prezenty pieniężne, wylewane jak z konewki, to złe rozwiązanie prowadzące do fiskalnego czyśćca. (…) Teraz pokornie trzeba znaleźć znośny kompromis, aby nie zagubić tego, co łączy społeczeństwo. Przedstawiciele rządu z trzech partii muszą się w tej sprawie dogadać i wspólnie przejąć odpowiedzialność. Jeśli to się nie uda (…) to koalicja pozbawi się sympatii ich wiernych jeszcze zwolenników".

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

 
Więcej o: