Berlin. Powrót legendarnego wydarzenia. Podczas Parady Miłości bawiły się tysiące ludzi

Dwanaście lat po ostatniej Paradzie Miłości, w sobotę ulicami Berlina wyruszyła parada techno "Rave the Planet".
Zobacz wideo Kowal: Niemcy są naszym sojusznikiem i w tych sprawach trzeba ich cisnąć jak sojusznika

Parada "Rave the Planet" wyruszyła o godz. 14 z bulwaru Kurfürstendamm w Charlottenburgu. Trasa przemarszu prowadzi wzdłuż kanału Landwehry przez Bramę Brandenburską i ulicę 17 czerwca. Meta parady znajdowała się przy Kolumnie Zwycięstwa, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie 20 lat temu bawiło się półtora miliona miłośników muzyki techno.

Tegoroczna parada przebiega pod hasłem "Together again" (Znowu razem) i jest znacznie mniejsza niż poprzednie wydarzenia. W wydanym przez berlińską policję pozwoleniu mowa jest o 25 tysiącach uczestników. Wśród organizatorów "Rave the Planet" jest Dr. Motte, założyciel pierwotnej Loveparade. W ostatnich latach wielokrotnie zapowiadał powrót legendarnego wydarzenia, przeszkodziła mu w tym jednak pandemia koronawirusa.

Frank-Walter SteinmeierFrank-Walter Steinmeier miał "strofować" Zełenskiego. "Padły ostre słowa"

Wezwanie do wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego

62-letni Dr. Motte postrzega imprezę nie tylko jako wydarzenie muzyczne. Już na samym początku tegorocznej parady wezwał on do wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego dla artystów i włączenia berlińskiej kultury techno do niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Wniosek w tej sprawie został złożony w listopadzie ubiegłego roku. 

Pierwsza Loveparade odbyła się latem 1989 roku w podzielonym jeszcze wtedy mieście. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób. Impreza osiągnęła swój szczyt popularności pod koniec lat 90., kiedy to wzięło w niej udział około 1,5 miliona uczestników. Po roku 2000 berlińska parada zeszła na dalszy plan, m.in. dlatego, że nie była już uznawana za demonstrację.

W 2006 roku przedsiębiorca Rainer Schaller przejął prawa do nazwy i przeniósł Loveparade do Zagłębia Ruhry. W 2010 roku doszło do katastrofy, gdy w Duisburgu podczas imprezy wybuchła masowa panika. Zginęło wówczas 21 osób, a ponad 600 zostało rannych.

(DPA/stef)

Parada 'Rave the Planet'Parada 'Rave the Planet' Joerg Carstensen / AP

 
Więcej o: