Zełenski: Scholz mógłby przyjechać do Kijowa 9 maja. Wtedy Rosja obchodzi Dzień Zwycięstwa

Rząd w Kijowie nie ustaje w naciskach na kanclerza Niemiec Olafa Scholza i ponownie zaprasza go do siebie. Scholz mógłby podjąć "bardzo zdecydowany krok polityczny" i przyjechać do stolicy Ukrainy w najbliższy poniedziałek, 9 maja - powiedział prezydent Wołodymyr Zełenski w piątek wieczorem.

Ponowne zaproszenie nastąpiło zaledwie jeden dzień po telefonicznej rozmowie między Zełenskim a prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem, w której wyjaśnili trwające od ponad trzech tygodni nieporozumienia związane z odwołaną przez Steinmeiera podróżą do Kijowa.

Rząd Ukrainy dał wcześniej do zrozumienia, że nie życzy sobie w Kijowie prezydenta Niemiec, który w poprzedniej funkcji – jako szef niemieckiej dyplomacji – współtworzył niemiecką politykę wobec Rosji.

Zobacz wideo Jak wojna Rosji z Ukrainą postrzegana jest na świecie? Prof. Legucka: Indie i Afryka powielają rosyjską propagandę

Rosja świętuje Dzień Zwycięstwa

W poniedziałek, 9 maja, w Rosji odbędzie się parada wojskowa, tradycyjnie upamiętniająca Dzień Zwycięstwa armii radzieckiej nad hitlerowskimi Niemcami. Scholz z kolei w przemówieniu telewizyjnym w niedzielę, 8 maja, zamierza zwrócić się do społeczeństwa Niemiec, mówić o wojnie w Ukrainie i zakończeniu 77 lat temu II wojny światowej. W tym dniu kanclerz będzie rozmawiał o sytuacji w Ukrainie z partnerami z grupy G7. Prezydent Zełenski ma dołączyć online.

To "bardzo szczególny w tym roku 8 maja" – powiedziała wicerzeczniczka niemieckiego rządu, Christiane Hoffmann. Fakt, że dwa kraje, które w czasie II wojny światowej były ofiarami niemieckiej agresji, teraz są ze sobą w stanie wojny jest "bardzo przygnębiającą okolicznością".

Przewodnicząca niemieckiego Bundestagu, Baerbel Bas, jedzie w tym dniu do Kijowa na zaproszenie przewodniczącego parlamentu ukraińskiego Rusłana Stefańczuka i być może spotka się tam także z Zełenskim.

Auto z Bełchatowa trafiło na UkrainęPan Grzegorz sprzedał auto Ukraińcom. "Samochód uratował już wiele istnień"

Zełenski: To hipokryzja

Choć po wyjaśniającej rozmowie telefonicznej Steinmeiera i Zełenskiego kanclerz Scholz zapowiedział podróż do Ukrainy szefowej niemieckiej dyplomacji Annaleny Baerbock, nie usunęło to całkowicie rozdźwięków w stosunkach między Ukrainą a Niemcami. W piątek Zełenski pytany podczas wystąpienia online o to, czy jest zadowolony ze wsparcia UE, a szczególnie Niemiec, ponownie wyraził krytykę, że z jednej strony nakładane są sankcje, a jednocześnie podpisywane umowy z Rosją. - To hipokryzja – powiedział.

W wywiadzie dla BBC prezydent Ukrainy wypowiedział się również na temat minimum, aby negocjacje z Moskwą zakończyły się sukcesem. Rosjanie musieliby się wycofać na pozycję z 23 lutego, czyli sprzed nowej rosyjskiej inwazji. Tu potrzebna jest dyplomacja. - Z naszej strony nie wszystkie mosty dyplomatyczne zostały spalone – powiedział.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Autor: DPA/dom

 
Więcej o: