Niemiecka prasa o sporze Polska-UE. Pisze o "bezzębnej" KE i "przyjętym w trybie puczu" "lex TVN"

Niemieccy komentatorzy zwracają uwagę na niekonsekwencję Brukseli w postępowaniu przeciwko Polsce. Mowa jest o "bezzębnej" Komisji Europejskiej i upolitycznieniu sporu o Trybunał Konstytucyjny.
Zobacz wideo Czy grozi nam polexit? Pytamy Aleksandra Kwaśniewskiego

Oba największe dzienniki opiniotwórcze komentują najnowszą decyzję Komisji Europejskiej o wszczęciu kolejnej procedury przeciwko Polsce, tym razem w związku z działalnością polskiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionującego nadrzędność prawa unijnego. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Mateusz Morawiecki i Jarosław KaczyńskiJaki jest najpilniejszy problem, którym rząd powinien się zająć w 2022 roku?

"Sueddeutsche Zeitung": Pozostają dwie drogi

"Od 2017 roku Komisja Europejska w rytmie przypominającym pracę zegara wdraża przeciwko krajowi członkowskiemu - Polsce postępowanie o naruszenie traktatów. Raz za razem przedmiotem skarg są wymiar sprawiedliwości lub jego orzecznictwo. Obecnie dzieje się tak po raz kolejny, po zakwestionowaniu przez polski Trybunał Konstytucyjny automatycznego prymatu prawa europejskiego nad prawem polskim" - pisze szef redakcji zagranicznej "SZ" Stefan Kornelius.  

Procedura skończy się tak jak wszystkie poprzednie - nałożeniem przez Trybunał Sprawiedliwości UE na Polskę kary finansowej - przewiduje autor komentarza oceniając, że jest to zakończenie "niezadawalające".

Stawiając demonstracyjny opór, rządowi polskiemu udaje się zaplanowany manewr: "Obnażona zostaje bezzębność Komisji [Europejskiej - red.], podczas gdy w Polsce państwo prawa i demokratyczne wartości są rozbijane w puch" - pisze Kornelius. Najnowszym przykładem tej taktyki jest jego zdaniem "przyjęta w trybie puczu" ustawa medialna ["lex TVN" - red.], która z pewnością przy zachowaniu stosownych terminów stanie się przedmiotem postępowania przeciwnaruszeniowego.

"Jeżeli prawo ma być wiarygodne, musi być stosowane. Jeżeli UE i jej instytucje chcą pozostać wiarygodnymi, muszą w sporze z rządem w Warszawie przeforsować swoje stanowisko" - podkreśla komentator zastrzegając, że tradycyjne metody nie zapewnią tego. 

"Możliwe są dwie drogi: albo KE odpali kolejny stopień i uruchomi mechanizm praworządności, który może odciąć Polskę od funduszy, albo też konflikt zostanie przeniesiony na scenę polityczną i tam otwarcie rozstrzygnięty" - wyjaśnia Kornelius. "Jak by nie było, tylko wyborcy w Polsce mogą położyć kres upiorowi PiS. Powinni powoli zrozumieć, o co tutaj chodzi" - konkluduje komentator "SZ". 

zdjęcie ilustracyjne"Lex TVN". Politycy obozu władzy przestali być zapraszani do TVN24

"Frankfurter Allgemeine Zeitung": Polityczne sądownictwo

Nowe postępowanie UE przeciwko Polsce jest "problematyczne" - ocenia Reinhard Veser. Rząd nie może przecież ani skasować decyzji TK, ani też wpływać na przyszłe orzecznictwo Trybunału - pisze komentator. "Komisja Europejska domaga się od polskiego rządu właściwie tego, za co słusznie go krytykuje - politycznego wpływu na wymiar sprawiedliwości, tylko w tym przypadku w odwrotną stronę" - czytamy w "FAZ".

KE uzasadnia swoje postępowanie wątpliwościami co do niezależności polskiego TK. "Rzeczywiście, od roku 2015 [TK - red.] stał się  organem prawicowej partii rządzącej PiS. Orzeczenie, uznające istotne części traktatu UE za niezgodne z polską konstytucją, jest na to jasnym dowodem" - pisze Veser.

Unia musi jednak uważać, aby takimi decyzjami nie dostarczać PiS-owi i jego duchowym pobratymcom argumentów w sporach z Brukselą. Kiedy 10 lat temu Viktor Orban rozpoczął demontaż państwa prawa, Unia zbyt długo zwlekała z reakcją. Próbując odrobić to zaniedbanie, poprzez błędną determinację prawdopodobnie zwiększa jeszcze szkody - ostrzega komentator "FAZ".

 

Autor: Jacek Lepiarz 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o: