Prezes TSUE o konflikcie między Polską i UE: Ci, którzy zawierają traktaty, ograniczają swoją suwerenność

W wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung" prezes TSUE Koen Lenaerts odniósł się do sporu Polski z Unią Europejską. W rozmowie podkreśla, że suwerenność narodowa nie uzasadnia wyjątku od zobowiązania traktatowego. Lenaerts ostrzega także przed "nadużywaniem" konstytucji poszczególnych krajów członkowskich UE.

W opublikowanym we wtorek wywiadzie z dziennikiem "Sueddeutsche Zeitung" Koen Lenaerts wielokrotnie podkreśla, że nie może i nie chce komentować bezpośrednio sporu Polski z UE o praworządność, jak również niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nadrzędności polskiej konstytucji nad prawem europejskim.

Zobacz wideo

Odnosi się jednak do ogólnych kwestii, których ten spór dotyczy. Jego zdaniem "praworządność  oznacza bardzo wiele w UE, właściwie wszystko". - Państwa członkowskie ufają sobie nawzajem, że podzielają te wartości. Tylko w ten sposób może funkcjonować wspólna przestrzeń sądowa. Obejmuje to również "pierwszeństwo stosowania’ prawa Unii" -  mówi Lenaerts.

Więcej informacji o sporze Polska - Unia Europejska przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Nadawanie nadmiernego znaczenia problemowi: Konstytucja krajowa a prawo UE"

Zdaniem Lenaertsa należałoby przestać przypisywać nadmierne znaczenie problemowi "tak zwanej" sprzeczności między prawem Unii a prawem krajowym. W UE nie ma bowiem hierarchii porządków prawnych - wyjaśnia i dodaje: Czy naprawdę można sobie wyobrazić, że rdzeń krajowej konstytucji państwa członkowskiego UE jest sprzeczny z podstawowymi wartościami i Kartą Praw Podstawowych UE? Gdyby tak było, mielibyśmy duży problem w Europie - ocenia.

Mateusz Morawiecki spotkał się z prezydentem USA Joe BidenemMorawiecki po spotkaniu z Bidenem. "Rozmawiałem w kuluarach"

Dalej ostrzega przed "nadużywaniem" konstytucji poszczególnych krajów członkowskich UE. - Na przykład, państwo członkowskie UE może ulec pokusie wpisania do swojej konstytucji absolutnego priorytetu bezpieczeństwa narodowego, aby zapobiec procesom sądowym dotyczącym praw podstawowych. Inne państwo członkowskie może nie chcieć przyjąć muzułmańskich uchodźców i szybko chce to zapisać w swojej konstytucji, ponieważ uważa się za kraj chrześcijański.

- Byłoby to jednak nadużyciem konstytucji krajowych, gdyby wpisywano do nich rzeczy naruszające nasze podstawowe wartości europejskie, które, nawiasem mówiąc, są wspólnymi podstawowymi wartościami konstytucji krajowych - zaznacza prezes TSUE.

"Ci, którzy zawierają traktaty z innymi państwami, ograniczają swoją suwerenność"

Pytany o słowa polskiego premiera, który w wyroku TSUE widzi "obronę suwerenności", Koen Lenaerts odpowiada, nie odnosząc się wprost do Polski: Ci, którzy zawierają traktaty z innymi państwami, ograniczają swoją suwerenność. Suwerenność narodowa jako taka nie uzasadnia wyjątku od zobowiązania traktatowego. Nie można zawrzeć traktatu, a potem powiedzieć: Nie, nie o to mi chodziło. Jest to suwerenna decyzja państwa o przystąpieniu lub opuszczeniu UE".

Szczyt klimatyczny COP26Szczyt klimatyczny COP26. Premier Mateusz Morawiecki pojawi się w Glasgow

Dalej podkreśla, że „jeśli państwo członkowskie skorzystało z tego suwerennego prawa, to wynikają z tego prawa i obowiązki. Powoływanie się na swoją suwerenność w celu ograniczenia zobowiązań, które samemu się podjęło, nie jest rozwiązaniem."

Naruszenie prawa wobec wszystkich członków UE

Odnosząc się do kwestii niezależności sądownictwa i wyboru sędziów, Lenaerts podkreśla, że z orzecznictwa TSUE wynika, iż "państwa członkowskie mają dużą swobodę w określaniu, w jaki sposób zapewniają niezawisłość swoich sądów". - To jest ich własna kompetencja. TSUE  precyzuje pojęcie praworządności tylko w zakresie niezbędnym do ochrony istoty europejskiej wspólnoty. Wszystko inne zależy od państw członkowskich - zastrzega. Według Lenaertsa TSUE nie patrzy zatem na poszczególne reguły dotyczące na przykład wybór sędziów, lecz na ogólną koncepcję systemu sądownictwa.

Belgijski prawnik mówi w wywiadzie również, że "jeśli państwo narusza gwarancje praworządności lub prawa podstawowe, to popełnia naruszenie prawne nie tylko wobec Unii, ale także wobec 26 innych państw członkowskich". Dodaje, że "ludzie mają często tendencję do mówienia: to są ci źli. Nie ma dobrych i złych, wszędzie są pewne deficyty, a państwa członkowskie muszą się wzajemnie rozliczać".

Więcej o: