Angela Merkel przyjęła preparat AstraZeneca. Rzecznik pokazał świadectwo szczepienia

Zdjęcie książeczki szczepień, kilka krótkich zdań. W przeciwieństwie do wielu innych przywódców politycznych kanclerz Niemiec Angela Merkel nie zrobiła większego hałasu z faktu, że została zaszczepiona przeciwko COVID-19 preparatem brytyjsko-szwedzkiego producenta AstraZeneca.

66-letnia kanclerz otrzymała szczepionkę w centrum na byłym lotnisku Berlin-Tempelhof, które obecnie używa tylko tej szczepionki. Może się tam zaszczepić około 3000 osób dziennie. Jedną z nich była Angela Merkel. 

"Bardzo się cieszę, że otrzymałam dzisiaj pierwszą dawkę szczepionki AstraZeneca. Dziękuję wszystkim, którzy angażują się w kampanię szczepień - i wszystkim, którzy się zaszczepili. Szczepienie jest kluczem do pokonania pandemii" - powiedziała, co przekazał rzecznik kanclerz Steffen Seibert na Twitterze. 

Merkel: "Zaszczepię się, kiedy przyjdzie moja kolej"

W ostatnich tygodniach kanclerz wielokrotnie mówiła, że zaszczepi się, kiedy przyjdzie jej kolej, także AstrąZeneką. Merkel wie, jak drażliwym tematem jest - także w Niemczech - kolejność szczepień. Politycy w Niemczech chcą uniknąć sytuacji, w których byliby postrzegani jako ci, którzy zaszczepili się poza kolejnością, nawet jeśli nie ma formalnych zastrzeżeń, jak w przypadku kanclerz.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier również udostępnił tylko zdjęcie i komunikat prasowy po zaszczepieniu się AstraZeneką na początku kwietnia w szpitalu Bundeswehry w Berlinie.

Cytowany w komunikacie Steinmeier powiedział: "Ufam szczepionkom zatwierdzonym w Niemczech. Szczepienia są decydującym krokiem na drodze do wyjścia z pandemii. Korzystajcie z możliwości, włączajcie się".

72-letni premier Badenii-Wirtembergii Winfried Kretschmann z partii Zielonych, który zaszczepił się w marcu, jest jak dotąd jednym z niewielu niemieckich polityków, którzy pozwolili na użycie kamer. On również otrzymał szczepionkę AstryZeneki i pospieszył z oświadczeniem, że wierzy w nią i w jej skuteczność.

AstraZeneca już tylko dla osób powyżej 60 lat

Początkowo szczepionka brytyjsko-szwedzkiego producenta AstraZeneca została dopuszczona tylko dla osób poniżej 60. roku życia, ponieważ w testach klinicznych nie było wystarczająco dużo danych dla osób starszych. Potem jednak pojawiły się doniesienia o pojedynczych przypadkach wystąpienia zakrzepicy zatok żylnych mózgu u zaszczepionych, zwłaszcza u młodszych kobiet. Obecnie AstraZeneca jest stosowana w Niemczech tylko u osób powyżej 60. roku życia.

Oznacza to, że wielu starszych, czołowych polityków może się teraz zaszczepić. Robiąc to, Angela Merkel wysłała sygnał, że nadal polega także na tej szczepionce.

Małe skandale o szczepienie poza kolejnością

Czołowi niemieccy politycy szczepią się raczej po cichu, doskonale wiedząc, jak szybko może dojść do dyskusji, czy nie wykorzystują oni swoich wpływów i władzy do zapewnienia sobie przywilejów.

Na początku kampanii szczepień w grudniu 2020 r. rzeczywiście pojawiły się doniesienia o lokalnych politykach, którym poza kolejnością podano preparat przeciwko COVID-19. Po takim incydencie został zawieszony w pełnieniu swojej funkcji m.in. burmistrz Halle w Saksonii-Anhalt.

Więcej uwagi w innych krajach

W innych krajach przywódcy polityczni przystępują do szczepień bardziej ofensywnie niż Merkel. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson zaszczepił się w marcu, a akcji towarzyszyły liczne media. Sam Johnson przeszedł wcześniej COVID-19 i musiał poddać się intensywnemu leczeniu szpitalnemu.

Kiedy został zaszczepiony, powiedział, że praktycznie nic nie czuje. - Bardzo dobrze, bardzo szybko - powiedział w jednym z londyńskich szpitali.

Prezydent USA, 78-letni Joe Biden, nie zajmował jeszcze swojego stanowiska, kiedy w grudniu 2020 r. przed kamerami zaszczepił się przeciwko koronawirusowi. Nie chciał policzyć do trzech, zanim igła strzykawki wbiła się w jego ramię.

Biden został zaszczepiony niemiecko-amerykańską szczepionką wyprodukowaną przez firmy BioNTech i Pfizer. - Robię to, aby pokazać, że ludzie powinni być przygotowani, gdy szczepionka jest dostępna. Nie ma się czym martwić - powiedział.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.