Szwajcarzy zagłosowali inaczej, niż zalecał rząd. Będzie zakaz noszenia burek i nikabów

Szwajcarzy zdecydowali w niedzielnym referendum, że chcą zakazu zasłaniania twarzy w miejscach publicznych. Wyjątkiem będą miejsca zgromadzeń religijnych.

Już wstępne prognozy po zamknięciu lokali o godzinie dwunastej wskazywały na niewielkie zwycięstwo zwolenników propozycji zakazu noszenia burek i nikabów. Ostatecznie ponad 52 procent Szwajcarek i Szwajcarów opowiedziało się za wprowadzeniem takiego zakazu i tym samym zagłosowało inaczej, niż zalecał szwajcarski rząd. Zakaz ten musi teraz zostać wpisany do ustawy zasadniczej i będzie obowiązywał na ulicach, w restauracjach i sklepach. Wyjątkiem będą miejsca uprawiania kultu religijnego.

Szwajcaria dołączy dzisiejszą decyzją do takich krajów jak chociażby Francja, Austria, Holandia, gdzie całkowite zakrywanie twarzy jest zakazane. Podobny zakaz został już także wprowadzony w szwajcarskich kantonach St. Gallen i Tessin.

Zobacz wideo Jak polska tarcza antykryzysowa wypada na tle Europy? Komentuje prof. Javorcik

Inicjatywa wprowadzenia zakazu zasłaniania twarzy pochodzi od prawicowo-konserwatywnego „Komitetu Egerkingera”, który jest bliski Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) i podkreśla, że chce zapobiec „islamizacji Szwajcarii”. Jego przeciwnicy argumentują, że w ten sposób promuje „antyislamski rasizm”.

Oficjalnie projekt poddany pod głosowanie mówił o generalnym zakazie zasłaniania twarzy, a więc również podczas demonstracji czy na stadionach piłkarskich. Choć nie zostało to wyraźnie nazwane, to organizacja stojąca za tym projektem nie ukrywa, że inicjatywa ta skierowana jest jednak przede wszystkim przeciw muzułmańskim burkom i nikabom. Anian Liebrand z partii SVP powiedział w szwajcarskiej telewizji, że „radykalny islam musi znaleźć się na swoim miejscu”. Liebrand jest szefem „Komitetu Egerkingera”, który zebrał podpisy, by referendum mogło się odbyć. 

W 2009 roku w podobny sposób organizacja ta spowodowała, że od tego czasu w Szwajcarii nie mogą powstawać nowe minarety.

Ceny gazu i prądu uwolnione?Polacy zapłacą za kryzys, odkręcając kurki? Gaz droższy o 100 proc.

Podczas kampanii zachęcającej do głosowania na „tak” używano hasła „Stop radykalnemu islamowi!”. Druga strona nazywała inicjatywę „absurdalną”, „zbędną” i „wrogą islamowi” oraz podkreślała, że nie służy równouprawnieniu kobiet.

W 2018 roku odsetek muzułmanów żyjących w Szwajcarii wynosił 5,3 procent. Szacuje się, że nikab nosi około 30 kobiet. Burka jest okryciem, które zasłania kobietę w całości. Jedynie oczy znajdują się za siatką. W przypadku nikabu występuje otwór na oczy.

Szwajcarzy nie chcą e-ID

W pozostałym głosowaniu Szwajcarzy odrzucili planowany przez rząd elektroniczny dokument tożsamości (e-ID). Projekt uchodził za kontrowersyjny, bo dokumenty miały być wystawiane przez prywatne firmy. Przegłosowana została natomiast umowa z Indonezją dotycząca handlu olejem palmowym.

(AFP,DPA/gwo)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Zdjęcie ilustracyjneNajwiększy sieć handlowa zapowiada rewolucję. Zniknie Moja Biedronka

Więcej o: