Szczepionka na koronawirusa dla Europy jeszcze przed świętami? "Europejska Agencja Leków przyspiesza"

23 grudnia Europejska Agencja Leków może podjąć decyzję o dopuszczeniu do użytku szczepionki na koronawirusa - podał "Bild". "Europejska Agencja Leków przyspiesza o osiem dni - na 21 grudnia z 29 grudnia posiedzenie swej komisji ws dopuszczenia szczepionki BioNTech-Pfizer" - przekazał z kolei naTwitterze Tomasz Bielecki, korespondent "Gazety Wyborczej" i "Deutsche Welle".

Są już centra szczepień, ale ciągle nie ma szczepionki. W Niemczech narasta zniecierpliwienie oczekiwaniem na decyzję w sprawie dopuszczenia do użytku w Unii Europejskiej szczepionki przeciwko COVID-19. Europejska Agencja Leków (EMA) zapowiadała dotąd, że decyzja ta zapadnie 29 grudnia, ale dla wielu ekspertów, polityków i mediów był to zbyt odległy termin w obliczu rosnącej liczby chorych i zmarłych z powodu koronawirusa oraz konieczności wprowadzenia w Niemczech tzw. twardego lockdownu. Niemieckie Stowarzyszenie Szpitali zaapelowało nawet o awaryjne dopuszczenie szczepionki do użytku w Niemczech, bez oczekiwania na decyzję EMA.

Zobacz wideo Minister Dworczyk przedstawił dokument dotyczący narodowego programu szczepień

Niemcy. Minister zdrowia zapowiada, że szczepienia przeciwko koronawirusowi ruszą na przełomie roku

Tym bardziej, że mieszkańcy niektórych państw poza UE już otrzymują szczepionkę wytworzoną przez niemiecką firmę Biontech i amerykański koncern Pfizer. "Nasz środek krąży po świecie, a my zostaliśmy z niczym!" - pisze we wtorek wysokonakładowy dziennik "Bild". Gazeta zarzuca niemieckiemu rządowi, że "podwójnie zawiódł", bo przez opóźnienia starsi mieszkańcy Niemiec pozbawieni są ochrony.

Według informacji gazety niemiecki rząd naciskał jednak na EMA, by decyzję w sprawie szczepionki Biontechu i Pfizera podjęła już 23 grudnia. Najwyraźniej presja okazała się skuteczna i europejski urząd ma przyspieszyć procedurę.

- Naszym celem jest dopuszczenie szczepionki do użytku jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia - powiedział niemiecki minister zdrowia Jens Spahn na wtorkowej konferencji prasowej w Berlinie. - Chcemy jeszcze na przełomie roku zacząć szczepienia - potwierdził. Jego zdaniem może to nastąpić od dwóch do pięciu dni po tym, gdy szczepionka uzyska zielone światło od EMA.

"Europejska Agencja Leków przyspiesza o osiem dni - na 21 grudnia z 29 grudnia posiedzenie swej komisji ws dopuszczenia szczepionki BioNTech-Pfizer" - napisał na Twitterze Tomasz Bielecki, korespondent "Gazety Wyborczej" i "Deutsche Welle".

Koronawirus. Od środy w Niemczech będzie obowiązywał "twardy" lockdown 

Już w poniedziałek wieczorem Spahn mówił w telewizji ZDF, że spodziewa się, iż do lata 2021 roku do dyspozycji będzie tyle dawek szczepionki, by zaszczepić większość mieszkańców Niemiec. Według ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia dla przełamania pandemii konieczne jest zaszczepienie 60-70 procent społeczeństwa. Według ministra w pierwszym kwartale przyszłego roku Niemcy mogą mieć 13 milionów dawek szczepionki Biontechu i Pfizera. Nie jest wykluczone, że do tego czasu do dyspozycji będą też preparaty innych producentów.

Szczepienia w Stanach ZjednoczonychW USA ruszył proces szczepień przeciw koronawirusowi

Spahn odpierał zarzuty, że stracono cenny czas, nie decydując się na awaryjne dopuszczenie szczepionki przez Niemcy. Jak tłumaczył, regularna, a nie przyspieszona procedura zwiększa zaufanie do szczepionki.

Od środy Niemcy wprowadzają tzw. twardy lockdown w związku z napiętą sytuacją pandemiczną. Zamknięta będzie większość sklepów, szkoły, przedszkola, ograniczone mają zostać kontakty prywatne. Minister Spahn bronił we wtorek tej decyzji. - Widzimy, że trzecia fala pandemii zaczęła przybierać zanim druga została przełamana - przyznał szef resortu zdrowia.

Dyrektor Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) Lothar H. Wieler powiedział na konferencji prasowej, ze liczba zakażeń koronawirusem "jest tak duża, jak nigdy i dalej rośnie". - Jest ryzyko, że sytuacja będzie się pogarszać i tym trudniej będzie walczyć z pandemią - stwierdził. W ciągu minionej doby odnotowano w Niemczech 14 432 przypadki zakażenia koronawirusem i 500 zgonów.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"

Więcej o: