Migranci na granicy grecko-tureckiej. Erdogan oskarża UE o niedotrzymanie zobowiązań

Grecka policja próbuje powstrzymać migrantów i uchodźców zza tureckiej granicy. Prezydent Turcji zapowiedział wypuszczenie z obozów kolejnych osób, jeśli Bruksela nie zwiększy pomocy finansowej dla Turcji.
Zobacz wideo

Greckie władze informują o licznych próbach nielegalnego przekroczenia granicy przez osoby, które opuściły tureckie obozy dla uchodźców. - Udaremniono ponad 4000 nielegalnych prób przekroczenia granicy - poinformował rzecznik rządu Stelios Petsas w sobotę w państwowej telewizji ERT po posiedzeniu kryzysowym, które odbyło się pod kierownictwem premiera Kyriakosa Mitsotakisa.

Starcia z uchodźcami

Na przejściu granicznym Kastanies/Pazarkule grecka policja użyła gazu łzawiącego i granatów ogłuszających, by zatrzymać uchodźców. Ci rzucali w policję kamieniami i płonącymi butelkami, co pokazywała grecka telewizja.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział w sobotę w Stambule, że w piątek otworzył przejścia graniczne. Od piątku granicę przekroczyło 18 tys. osób, w sobotę ich liczba może wzrosnąć do 30 tys. Zdaniem Erdogana Turcja nie jest w stanie dać schronienia milionom osób. Prezydent oskarża Unię Europejską o niedotrzymanie zobowiązań związanych z pomocą Turcji w tej dziedzinie.

Dotychczas Turcja przyjęła 3,6 miliona uciekinierów z Syrii. Wedle ustaleń paktu migracyjnego pomiędzy Ankarą i UE z 2016 roku, Turcja ma powstrzymywać migrantów w drodze do UE i dostawać w zamian za to wsparcie finansowe.

Grecja chce chronić granice

Rzecznik greckiego rządu Petsas zadeklarował, że Grecja jest gotowa "zrobić wszystko", by chronić własne granice, chroniąc tym samym granice UE. Ujęto 66 uciekinierów, którzy przedostali się na greckie terytorium. Grecja wzmacnia także kontrolę wschodniej części Morza Egejskiego. Ministerstwo obrony zdecydowało przemieścić część wojsk ze środkowej i północnozachodniej części Grecji w stronę tureckiej granicy.

W kręgach rządowych w Atenach panuje opinia, że turecki prezydent instrumentalizuje miliony migrantów koczujących w jego kraju w celu wywierania presji na UE, by dostać więcej pieniędzy na działania wojenne w Syrii. Jednak Grecja nie ma z tamtejszymi konfliktami nic wspólnego i nie zamierza ponosić za to ceny – powiedział rzecznik rządu.

Tureckie ataki w Syrii

Prezydent Erdogan potwierdził przeprowadzenie przez tureckie wojska licznych ataków w syryjskiej prowincji Idlib, podczas których miało zniszczone zostały systemy służące do produkcji broni chemicznej, jak również lądowiska i punkty obrony przeciwlotniczej.

Konflikt między Syrią a Turcją eskalował w czwartek, gdy podczas nalotu w Idlib zginęło co najmniej 33 tureckich żołnierzy. Idlib to ostatni kontrolowany przez rebeliantów obszar w Syrii, gdzie od lat toczy się wojna domowa. Turcja wspiera tamtejsze grupy islamistów.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle".