Niemiecki "FAZ" o Piotrowiczu i Pawłowicz: "polscy politycy w sędziowskich togach"

"Politycy w togach" - tak zatytułowany jest artykuł niemieckiego dziennika dotyczący wyboru nowych sędziów do polskiego Trybunału Konstytucyjnego. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwraca uwagę na to, że mimo zapowiedzi odpolitycznienia sądownictwa, w TK zasiądą byli politycy PiS - Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz.
Zobacz wideo

Jak podaje Deutsche Welle niemiecki dziennik zwraca uwagę na kontrowersje związane z wybraniem nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy niebawem zostaną zaprzysiężeni. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" informuje również o tym, że decyzja ta oraz zawieszenie sędziego krytykującego reformę sądownictwa, spowodowały kolejne protesty w wielu miastach w Polsce.

Politycy w sędziowskich togach: niemiecki dziennik o nowych sędziach polskiego TK

Reforma ta została rozpoczęta cztery lata temu, co uzasadniano właśnie tym, że sądownictwo musi zostać odpolitycznione. A jednak dwoje z trojga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego było do jesiennych wyborów posłami partii rządzącej PiS. Oboje mają 67 lat i według przedstawionej przez opozycję ekspertyzy w ogóle nie powinni byli kandydować na dziewięcioletnią kadencję sędziów TK. To jednak nie przeszkodziło większości PiS w Sejmie wybrać ich do Trybunału Konstytucyjnego.

Dalej "FAZ" dodaje informacje o tym, że zarówno Krystyna Pawłowicz, jak i Stanisław Piotrowicz byli kontrowersyjnymi osobami jeszcze jako posłowie. Dziennik wytyka Pawłowicz m.in., aktywność na Twitterze, przez co "uchodziła za jedną z najgłośniejszych tub partii", nazwanie unijnej flagi "szmatą" oraz obraźliwe wypowiadanie się na temat innych polityków czy osób homoseksualnych. W przypadku Stanisława Piotrowicza dziennikarze zwracają uwagę na przeszłość byłego posła czy umorzenie przez niego postępowania dot. molestowania nieletnich przez księdza, który później i tak został skazany.

Niemiecki dziennik zauważa także protesty związane z zawieszeniem sędziego Pawła Juszczyszyna czy próbę "zamiecenia pod dywan tego tematu" przez telewizję publiczną. "FAZ" zaznacza jednak, że mimo kontrowersji i protestów mało prawdopodobne jest, by Andrzej Duda odmówił zaprzysiężenia wybranych przez Sejm kandydatów.

Więcej o: