SPD wybrała nowych przewodniczących. Angela Merkel w opałach?

Socjaldemokraci wybrali nowe kierownictwo partii. Teraz niepewna jest przyszłość rządzącej w Berlinie wielkiej koalicji.
Zobacz wideo

SPD, tworząca w Berlinie koalicję rządową z chadekami, wybrała swoich nowych przewodniczących. Większość głosów otrzymali Saskia Esken i Norbert Walter-Borjans.

W związku z tym z nowym kierownictwem niepewna może być przyszłość wielkiej koalicji. Esken powiedziała telewizji Phoenix, że 6 grudnia zjazd partii zadecyduje o kontynuacji koalicji z chadekami.

Walter-Borjans podkreślił z kolei, że w niektórych kwestiach, takich jak ochrona klimatu, potrzebne są bardziej ambitne postanowienia, niż te, które do tej pory zapadły. Zjazd SPD musi zdecydować, które punkty mogą poczekać, a które są na tyle pilne, że socjaldemokraci zapytają o kontynuację rządów.

Czytaj więcej: 30. rocznica upadku Muru Berlińskiego. Prezydent Niemiec podziękował Polsce i całej Grupie Wyszehradzkiej

CDU i CSU apelują

Politycy obu partii chadeckich – CDU i CSU – wezwali nowych przewodniczących SPD do podtrzymania umowy koalicyjnej. Decydująca kwestia to dobrze rządzić – podkreślił sekretarz generalny CDU, Paul Ziemiak. – Do tego mamy dobrą podstawę, jest nią umowa koalicyjna zawarta między SPD a CDU/CSU. Pod tym względem nic się nie zmieniło – dodał.

Podobnie Niemiecka Konfederacja Związków Zawodowych (DGB) wezwała socjaldemokratów do kontynuacji rządów wielkiej koalicji. „Saskia Esken i Norbert Walter-Borjans powinni jak najlepiej wesprzeć rząd w drugiej połowie jego kadencji, aby zrealizować jeszcze resztę projektów zapisanych w umowie koalicyjnej" – powiedział szef DGB, Reiner Hoffmann, w wywiadzie dla „Bild am Sonntag". 

Czytaj więcej: Niemcy. Wybory w rejonie wygrała Lewica. Drugi wynik dla AfD. Szykują się trudne rozmowy koalicyjne

Nowe sojusze

Partia „Lewica" apelowała z kolei do SPD, by rozważyła nowe koalicje. – Nasz kraj potrzebuje zmiany społeczno-gospodarczej, a to jest możliwe tylko poprzez sojusze na lewo od chadecji – zaznaczyła przewodnicząca „Lewicy”, Katja Kipping. – Do tego potrzeba energicznej SPD i silnej „Lewicy”.

Posłanka do Bundestagu Esken i były minister finansów Nadrenii Północnej-Westfalii Walter-Borjans otrzymali 53,06 procent głosów.

Ubiegając się o przewodnictwo w partii, oboje ostro krytykowali wielką koalicję Angeli Merkel. Nie domagali się jednak wyraźnie zerwania sojuszu z chadekami.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle