Niemieccy Zieloni się radykalizują. Ich plan to kraj bez samochodów i mięsa

Koalicja rządząca w Niemczech ustaliła plan polityki klimatycznej na najbliższą dekadę, ale Zielonych to nie zadowoliło. Projekt uchwały na listopadowy zjazd partii zawiera naprawdę radykalne pomysły. Zieloni z dumą zaprezentowali swoje główne założenia: zakaz instalowania ogrzewania na olej opałowy i gaz, odejście od przemysłowej hodowli zwierząt oraz wyeliminowanie możliwości kupna samochodów z silnikami spalinowymi.
Zobacz wideo

Zieloni stwierdzili, że propozycje przedstawione przez rząd są zbyt zachowawcze, dlatego poczuli się w obowiązku przedstawić swoje. Ochrona środowiska to temat, który przecież od początku był trzonem ich programu politycznego. 

Kraj bez samochodów i mięsa

Zdaniem Zielonych plan klimatyczny w planie klimatycznym dla Niemiec nie należy bać się wprowadzania uzasadnionych zakazów. Partia uważa, że od zaraz należałoby wprowadzić zakaz instalowania ogrzewania na olej opałowy, a od 2025 roku także kotłów gazowych. W zamian w swoim projekcie proponuje wsparcie dla instalacji grzewczych opartych o pompy ciepła, drewno i kolektory słoneczne.

Samorządy powinny móc bardziej swobodnie decydować o wprowadzeniu stref wolnych od ruchu samochodowego czy ograniczeń prędkości do 30 km/h, zaś politykę podatkową i finansową należałoby ukształtować tak, by wyeliminować zakupy samochodów z silnikami spalinowymi - można przeczytać w projekcie Zielonych, którzy chcą tez promować podróżowanie koleją, zamiast budowania nowych dróg.

„Od 2025 roku nie chcemy zabierać się za nowe drogi federalne, bo Niemcy są wystarczająco wyposażone w drogi, podczas gdy w przypadku torowisk jest wiele do nadrobienia” - agencja DPA cytuje projekt uchwały.

Propozycje ekologów dotyczą też rolnictwa i konsumpcji mięsa. Zieloni chcą odchodzenia od przemysłowej hodowli zwierząt, a także edukacji o "konsekwencjach konsumpcji mięsa".Deklarują, że są gotowi na współpracę z rządem w dziedzinie polityki klimatycznej, która powinna być zadaniem ponadpartyjnym.

Zasiłek energetyczny dla wszystkich

Kluczową propozycją rządowego pakietu klimatycznego jest wprowadzenie pozwoleń na emisję CO2 w transporcie i budownictwie, co wpłynie na ceny paliw. Zieloni maja inny plan: domagają się wprowadzenia ceny emisji CO2 poprzez reformę podatków energetycznych. Wyjściowa cena emisji tego gazu powinna wynosić 40 euro za tonę, by w 2021 roku wzrosnąć do 60 euro - wynika z ich projektu. Tymczasem rząd proponuje, by cena pozwolenia na emisję wynosiła od 2021 roku 10 euro za tonę CO2 i stopniowo rosła do 35 euro w 2025 roku, po czym zostałaby uwolniona (choć także wówczas nie będzie mogła przekroczyć 60 euro).

Zdaniem szefowej Zielonych Annaleny Baerbock wielka koalicja w swoim programie "wszystko przesuwa na później", co oznacza, że plan nie przyniesie żadnych oszczędności przez pierwsze lata. Tymczasem Zieloni chcą możliwie szybkich oszczędności dla budżetu, co pozwoliłoby na obniżenie podatku od energii elektrycznej do dopuszczalnego prawem europejskim minimum oraz wprowadzenie "zasiłku energetycznego" w wysokości 100 euro dla wszystkich - w ramach łagodzenia społecznych kosztów walki ze zmianami klimatu.

Swój pakiet klimatyczny niemiecki rząd ogłosił 20 października br. Do 2023 roku chce wydać na jego realizację 54 mld euro. Planowane działania mają zapewnić, że Niemcy spełnią zobowiązania związane z redukcją emisji CO2. Do 2030 roku emisja tego gazu ma być o 55 proc niższa niż w 1990 roku.

Tekst z serwisu Deutsche Welle.