Konferencja w Monachium. Merkel broni Nord Stream 2, Pence krytykuje europejskich sojuszników

Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium potwierdziła głębokie podziały między głównymi aktorami międzynarodowej sceny. Szczególnie mocno zaiskrzyło między USA a Niemcami, ale i Rosja dolała oliwy do ognia.

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa pozostaje jednym z niewielu miejsc na świecie, gdzie, pomimo zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej i nasilających się nastrojów konfrontacyjnych, politycy ze zwaśnionych państw spotykają się, by w dialogu poszukiwać kompromisów.

Organizator MSC, niemiecki dyplomata Wolfgang Ischinger wiązał z tegorocznym spotkaniem duże nadzieje, jednak rzeczywistość okazała się być brutalna. Widać wyraźnie, że monolog i chęć konfrontacji są silniejsze niż dialog i chęć porozumienia.

W stolicy Bawarii od piątku do niedzieli obraduje 35 szefów państw i rządów, blisko 90 ministrów i kilkuset ekspertów. Polityka wobec Iranu, stosunki z Rosją, budowa gazociągu Nord Stream 2, reakcja na łamanie przez Rosję układu INF o likwidacji pocisków średniego zasięgu i wysokość wydatków na wojsko to tylko niektóre z listy rozbieżności między Stanami Zjednoczonymi a Europą.

Merkel broni relacji z Rosją i Nord Stream 2

Kanclerz Niemiec Angela Merkel opowiedziała się za kontynuacją importu gazu z Rosji i ostrzegła przed zerwaniem wszelkich kontaktów z tym krajem. - Cząsteczka rosyjskiego gazu pozostaje cząsteczką rosyjskiego gazu, niezależnie od tego, czy dostarczana jest przez Ukrainę, czy przez Bałtyk - powiedziała Merkel.

Niemiecka kanclerz zaznaczyła, że problem ewentualnego uzależnienia od rosyjskiego gazu nie ma nic wspólnego z rodzajem gazociągu, którym surowiec jest dostarczany. - Nie chcę, nikt nie chce być jednostronnie uzależniony od rosyjskiego gazu - podkreśliła. - Jeżeli w czasach zimnej wojny (…) importowaliśmy duże ilości rosyjskiego gazu, to nie wiem, dlaczego dzisiejsze czasy miałyby być o tyle gorsze, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć: Rosja pozostaje partnerem - mówiła Merkel.

- Czy chcemy, by Rosja popadła w jednostronną zależność od Chin? Nie sądzę, by było to w naszym europejskim interesie. Też chcemy coś mieć z tych relacji handlowych -tłumaczyła szefowa niemieckiego rządu. Merkel zapowiedziała, że Niemcy zbudują terminale na gaz ciekły LNG. Zapewniła prezydenta Ukrainy Petro Poroszenkę, że Berlin będzie zabiegał o to, by Ukraina pozostała krajem tranzytowym dla rosyjskiego gazu.

- Z geostrategicznego punktu widzenia Europa nie jest zainteresowania zerwaniem wszelkich stosunków z Rosją - powiedziała kanclerz. Merkel zastrzegła, że ewentualne nowe sankcje wobec Rosji w związku z sytuacją w Cieśninie Kerczeńskiej muszą być poprzedzone konsultacjami. Podkreśliła, że Niemcy opowiadają się za zachowaniem Aktu Końcowego NATO-Rosja z 1997 roku.

Twarda odpowiedź Pence'a

Występując po Merkel, wiceprezydent USA Mike Pence otwarcie polemizował z szefową niemieckiego rządu. Skrytykował Nord Stream 2 i zaapelował, by państwa, które jeszcze tego nie zrobiły, zdystansowały się od tego projektu. Pence podziękował europejskim partnerom, którzy opowiedzieli się przeciwko budowie Gazociągu Północnego. - Chcielibyśmy, aby inne kraje zajęły podobne stanowisko - zaznaczył.

Ostrzegł, że Ameryka nie będzie mogła zagwarantować bezpieczeństwa Zachodu, jeżeli cześć sojuszników uzależnia się od Wschodu. Wiceprezydent USA zarzucił władzom Iranu planowanie nowego Holocaustu i wezwał europejskich partnerów do wycofania się z umowy nuklearnej z Teheranem oraz poparcia amerykańskich sankcji.

Nawiązując do zakończonej w czwartek konferencji bliskowschodniej w Warszawie, powiedział, że w stolicy Polski dyskutowano o „konfrontacji” z Iranem. Pence apelował do europejskich partnerów, by poparli amerykańskie sankcje przeciwko „morderczemu rewolucyjnemu reżimowi”. Jego zdaniem Niemcy i inne państwa UE powinny jak najszybciej wycofać się z porozumienia nuklearnego z Iranem.

- Irański reżim popiera Holocaust i próbuje do niego doprowadzić - mówił wiceprezydent USA. - Antysemityzm jest błędem i jest złem - dodał, wspominając swoją wizytę w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Europejscy sygnatariusze porozumienia z Iranem z 2015 roku nie zamierzają wypowiadać umowy i podejmują działania służące obejściu amerykańskich sankcji.

Merkel krytykuje Trumpa

Merkel skrytykowała działania na własną rękę podejmowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Jej zdaniem należy zachować istniejący ład międzynarodowy z jego strukturami, choć wymagają one reform. - Nie możemy ich tak po prostu rozbić - zaznaczyła.

Nieoczekiwanie poruszyła też temat amerykańskich ceł ochronnych na niemieckie samochody. - Przeraża nas to, że niemieckie samochody mają stanowić naraz zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych Ameryki - powiedziała. Niemiecka kanclerz ostrzegła Waszyngton przed przedwczesnym wycofaniem wojska z Syrii. W piątek, pierwszego dnia konferencji minister obrony RFN Ursula von der Leyen krytykowała USA za plany wyjścia z Afganistanu.

Merkel zaapelowała o przystąpienie Chin do umowy INF, jednak przedstawiciel chińskiego kierownictwa Yang Jiechi powiedział, że Peking jest przeciwny umiędzynarodowieniu umowy.

Pence podkreślił, że od objęcia rządów przez Trumpa NATO uległo wzmocnieniu. - Ameryka jest dziś tak silna jak nigdy przedtem i znów przewodzi światu - oświadczył. Wiceprezydent USA wezwał po raz kolejny sojuszników do zwiększenia wydatków na obronność do 2 proc. PKB. Merkel potwierdziła, że Niemcy planują zwiększenie wydatków na Bundeswehrę z obecnie 1,35 proc. do 1,5 proc. PKB w 2024.

Ławrow krytykuje

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow zarzucił UE, że „dała się wciągnąć w bezsensowną rywalizację z Rosją". - Sytuacja międzynarodowa jest napięta - mówił, obarczając odpowiedzialnością Amerykę i NATO. Jego zdaniem Zachód w Kosowie naruszył po raz pierwszy od II wojny światowej europejskie granice. Incydent w Cieśninie Kerczeńskiej uznał za „świadomą prowokację” strony ukraińskiej. Przypomniał rosyjską propozycję „wspólnego europejskiego domu”. Zdaniem Ławrowa obszar euroazjatycki od Lizbony do Władywostoku może by alternatywą do NATO.

Pytany przez jednego z uczestników o obecność wojsk rosyjskich w Syrii, Ławrow odmówił odpowiedzi. - Napisze pan i tak to, co pan chce napisać - powiedział.

Błaszczak o obronie terytorialnej i „Fort Trump”

Uczestniczący w monachijskiej konferencji minister obrony narodowej RP Mariusz Błaszczak spotkał się w sobotę ze swoimi kolegami resortowymi z Estonii, Finlandii i Kanady.

Minister powiedział dziennikarzom, że zamierza wykorzystać doświadczenia fińskie w rozwoju polskiej obrony terytorialnej. Z byłym sekretarzem obrony USA Williamem Cohenem szef polskiego resortu obrony rozmawiał o obchodach 20. rocznicy wstąpienia Polski do NATO.

Błaszczak spotkał się też z grupą senatorów, w tym Jamesem Inhofem. - Mówiłem, dlaczego zależy nam na wzmocnieniu relacji dwustronnych, dlaczego jest to ważne dla bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO- wyjaśnił.

Pytany o projekt stałej amerykańskiej bazy nazywanej roboczo „Fort Trump”, minister odparł: - Rozmawiamy na ten temat, jest duże zrozumienie, szczególnie jeśli chodzi o Kongres, o senacką komisję obrony, ale i w Izbie Reprezentantów.

- Rozmawiam zarówno z Republikanami, który mają dziś większość w Senacie, jak i z Demokratami, którzy mają większość w Izbie Reprezentantów - podkreślił.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o: