Muzeum kiełbasy nie powstanie na terenie byłego obozu koncentracyjnego. Interweniował minister

Na terenie filii byłego obozu koncentracyjnego Buchenwald miało powstać muzeum... pieczonej kiełbasy. Plany wywołały falę krytyki i ostatecznie władze lokalne zdecydowały, że placówka powstanie w innym miejscu.
Zobacz wideo

Rada miasta Mühlhausen w Turyngii zatwierdziła plan zagospodarowania przestrzennego, z którego wynikało, że Bratwurstmuseum, czyli muzeum pieczonej kiełbasy, ma powstać na terenie filii byłego obozu koncentracyjnego Buchenwald. Jednym z eksponatów muzeum jest wielka armata z kiełbasą w środku.

"W odległej o 3 km od głównego obozu filii w latach 1944-1945 więziono około 700 kobiet z Węgier i Polski. Wykonywały one pracą niewolniczą w znajdujących się tu zakładach zbrojeniowych" - podało "Deutsche Welle". Portal wyjaśnia, że działka, na której funkcjonował pod-obóz Martha II, od 2008 roku należy do prywatnego inwestora. 

Plan wywołał jednak wiele kontrowersji i doszło do interwencji ministra kultury Benjamina-Immanuela Hoffa. Ostatecznie ustalono, że miasto Mühlhausen poszuka innego miejsca na muzeum. Minister Hoff dodał, że władze miasta wraz z władzami regionu i fundacją Buchenwald i Mittelbau-Dora Memorial postanowiły sprawić, że miejsce pamięci po obozie Martha-II będzie lepiej wyeksponowane.

Jak przypomina "The New York Times" w Niemczech jest około 800 miejsc, które należały do sieci obozów koncentracyjnych, a sam Buchenwald miał 139 zewnętrznych lokalizacji.

Spółka, która prowadzi muzeum miała dowiedzieć się o tragicznej przeszłości działki krótko po tym, jak ogłoszono jego budowę w tym miejscu. Ich zdaniem wina leży po stronie właściciela działki i miasta, które nie ujawniły przeszłości miasta, gdy oferowano je pod budowę placówki.

"Przepraszamy wszystkich, którzy odebrali nasze działania, jako trywializujące zbrodnie narodowego socjalizmu i tych, których uczucia uraziliśmy. Bratwurstmuseum nie powstanie na terenie obozu. Gdybyśmy wcześniej mieli wiedzę o terenie, nie zdecydowalibyśmy się na podpisanie listu intencyjnego" - podano w oświadczeniu.