Znienacka zaatakował tasakiem...

Normalnie i schludnie wyglądający mężczyzna nagle zaatakował tasakiem pasażera autobusu w Łodzi. Zadał mu kilka ciosów i uciekł z autobusu. Nie wiadomo o co chodziło.

W wyglądzie tego pasażera nie było nic podejrzanego. Wsiadł do autobusu nocnego N6 i spokojnie dłuższy czas jechał. Nagle rzucił się na jednego z pasażerów z kuchennym tasakiem. Uderzył go w głowę, bark i dłoń. Po ataku uciekł z autobusu na najbliższym przystanku.

Według relacji świadków mężczyzna wsiadł najprawdopodobniej na przystanku Limanowskiego/Klonowa. Wysiadł z autobusu na przystanku w al.Jana Pawła II przy ul.Wróblewskiego.

Rysopis napastnika: wiek 30-35 lat, 176-180 cm wzrostu, średnia budowa ciała, czarna obfita, lecz schludnie przystrzyżona broda. Poszukiwany był ubrany w jasną kurtkę z pionowymi ciemnymi paskami na rękawach, na głowie miał kaptur przysłaniający twarz i niebieskie dżinsy.

Policja prosi wszystkie osoby mogące pomóc w ustaleniu tożsamości lub miejsca pobytu poszukiwanego mężczyzny o kontakt z VIII Komisariatem Policji w Łodzi przy ul. Wólczańskiej 250 w godz. 8-16 pod nr telefonu 42 665 24 30, całodobowo pod nr 42 665 24 00 lub 997/112.

W serwisie policyjni.pl także: Jak tłumaczyli się zwyrodnialcy, którzy urwali psu głowę?

Więzienne skrytki, maska z horroru, luksusowe samochody [ZDJĘCIA]

Więcej o: